Neurologia – czekanie

Osiem jest łóżek, osiem jest nas
W klepsydrze, niemym świadku
Przelewa się piasek, płynie czas
Niedostatku

Pierwsze posłanie ani drgnie
Rażone udaru skutkiem
Myślą na przemian klnie
Łka cichutko

Drugie posłanie spokojnie śpi
Spokój widoczny na skroni
Czy wkrótce wyjdzie-  wyjdzie gdy
Się wybroni.

Trzecie się rzuca, miota w pościeli
Śni mu się burza na morzu
Spija z pościeli bieli
Truciznę Dożów

Czwarte jest moje. Oczy otwarte
Czuwam nad śpiącym zastępem.
Czuj, czuj, czuwaj. Harcerska warta
Flaga rozpięta

Piąte umiera. To już kres drogi.
Z rana wyniosą nogami
Biorę dłoń w dłonie. Nieważne nogi
Bóg nad nami

Szóste się śmieje. Śmieje szyderczo
We śnie się Życie przyśniło
Upiorne życie. Zjawy go męczą
Tego co było

Siódme jest głuche. Głuche i nieme
Wylew do mózgu się zdarzył
Oczy błagają – upleć mi wieniec
Do twarzy

Ósme. Ostatnie? Pierwsze? Kto woli?
Jest puste bowiem przed chwilą
Śmierć bezlitośnie zebrała z roli
Należne żniwo

W książce wilczyca*. W pamięci matka
W sercu żal wielki. No cóż.
Znowu mnie zwiodła uroda gładka
Anioł Stróż

* Biegnąca z wilkami – Clarissa Estes
Szpital. Tomaszów Mazowiecki, lato 2008
Zdjęcie: zegar słoneczny, Muzeum Zegarów w Jędrzejowie, Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii I tak przemijamy, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free