Gdy gitara cicho łka

Gdy gitara łka pod oknem
Ja w jej dźwięk też cicho łkam
Pewnie nigdy nie wyrosnę
Z marzeń. Za nie życie dam.

Ech, marzenia lećcie sobie
Po gitary strunach rzewnie
Bez muzyki nic nie zrobię
Marzyć umiem tylko śpiewnie.

Me pragnienia jak symfonia
Koncertmistrza tylko brak
Partytury gdzieś zapomniał
Ostał mu się jeno frak.

Graj gitarko ukochana
Pod mym oknem cicho łkaj
Marzeń nutko zapomniana
Wróć mi raj! Wróć mi raj

Iłłarion Priannisznikow, Okrutne romanse, 1881, Galeria Trietiakowska

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korale jarzębiny…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free