Popatrz, Spała już pod śniegiem
W bieli się uliczki skrzą
Płatki śniegu tam pod niebem
Zanim spadną słodko drżą
Leci z góry pył srebrzysty
W każdy wciska się zaułek
W wieży ciśnień słup strzelisty
W park, ławeczki i kościółek
Moje botki na chodnikach
Zostawiają w śniegu ślad
Na bielutkich już trawnikach
Odcisk mego pieska łap
Rząd latarni nam wtóruje
W świetle krąży śniegu płatek
Razem z nami spaceruje
Nim opadnie –hen – na statek.
Statek pusty, bez załogi
Letnia jest to restauracja
Nie zaniosą do niej nogi
W śniegu tonie płatka stacja.
Chodźmy dalej, dalej w Spałę
W koronkowy wejdźmy las
Śnieg na mordzie Ci podałem
Śnieżną kulę zróbmy wraz
Niech się kula w las potoczy
Ja pogonię jak zabawkę
Las nas bielą zauroczy
Na zabawę zmień migawkę.
Zróbmy zdjęcie krótkiej chwili
Uwiecznijmy piękny czas
Byśmy nigdy nie stracili
Tego co najlepsze w nas.
Zdjęcie: Korek; 2012
Facebook
Zwierzolubni