A kiedy w noc ciemną

A kiedy w noc ciemną
Runęło niebo nade mną
Koło horyzont zatoczył
Przebudziłam się nagle
Pies zaszczekał zajadle
Sen mi się wyśnił proroczy

Ujrzałam w nim Ciebie
Obłoków statki na niebie
Armadą płynęły bez celu
Obłokiem być chciałam
Lecz siły nie miałam
Wznieść się, przyjacielu.

Wtem nagle o brzasku
Los uwolnił z potrzasku
Umysł smutkiem spętany
Jeden z białych okrętów
Wśród armady zamętu
Do mnie spłynął, kochany.

Lekką suknię przywdziałam
Szczęściem do dna pijana
Sunęłam obłokiem w przestworza
Pies zaskomlał z miłością
Świat popatrzył z zazdrością
Na rejs przez niebieskie morza….

Zdjęcie: Archiwum Jarzębiny


Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free