Popruta wełna w koszyku

W bujanym fotelu kobieta
Wybija rytm bicia zegara
Nikt na nią już nie czeka
Zasnął kot na kolanach
Pies się ułożył na wznak
Tik tak, tik tak, tik tak…..

Na drutach historie się snują

Igłami przeplata się los

Wątek na osnowie budują
Ktoś tyko zaśmieje się w głos
Ktoś przypomni ciekawy
Byłe sprawy, sprawy, sprawy…..

A ona szal długi przędzie
Zmarznięte otula ramiona
Co było, co jest, co będzie
Snuje się baśń nieskończona
Pies przytulony do stóp
Do serca puka – puk, puk.

Szal się zsunął z ramienia
W kąt posypały się igły
Nadszedł czas na marzenia
Kiedy baśnie już zbrzydły
Przeszłość popruć już czas

Młodość jest w nas, w nas, w nas….

Kot zerwał się z kolan zjeżony
Pies jął ujadać pod drzwiami
Czas ruszył niczym szalony
Pani, miej litość nami!
Żyć znów się chce. Coś gna
Pijemy do dna, do dna, do dna

Kobieta dziś jak na huśtawce
Do nieba sunie co tchu
I życie jej jest ciekawsze
A baśnie już tylko do snu
Kot ogon w górę na znak
Tak trzeba, tak trzeba, tak, tak

Poprutej wełny w koszyku
I srebrnych minął czas igieł
W życia utkanym szaliku
Czas zgrzyta tylko po szybie

Przesiał się z piachu mak

Życie ma smak, ma smak, smak…..

Jean-Baptiste Greuze – The Wool Winder – prawdopodobnie 1759

Ten wpis został opublikowany w kategorii I tak przemijamy, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free