Księżyca srebrny krążek

Ateńskiej nocy, dusznej, gwarnej
Księżyc zaglądał kochankom w oczy
Do mnie się śmiały oczy czarne
Greckiej melodii motyw się toczył
W tawernie młode piliśmy wino
Przy winie tęsknił za dziewczyną….

Piękna była, młoda, radosna
W lustrze odbijał się profil grecki
Wierszem pachniała niczym wiosna
Dla niej miłosne rymował freski
Z pierwszym jednak podmuchem zimy
Śmierć ułożyła tren dla dziewczyny…

Tylko mu po niej obrączka została
Z jego palcem zrośnięta na wieki
Srebrny krążek, jakby była za mała
Wbił się w skórę i pod powieki
Ale tej nocy dusznej, gwarnej
Do mnie się śmiały oczy czarne…..

Ateny, przed Parlamentem – 1989; Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free