Czy myślisz, że maska Cię skryje
Że pod nią zachowasz swą twarz
Mięsień nie drga, lico nie żyje
Zastygły odlew miast twarzy masz
Przeglądasz się w lustrze i nie wiesz
Czy obcego widzisz, czy siebie.
Ciągle wierzysz, że schowasz oblicze
Że nikt się na Tobie nie pozna
Z błędów nikt nie rozliczy
Goryczy nie będziesz pił do dna
Przylgnęła jak druga skóra
Twoja maska to Twoja natura
Oczu przed sędzią nie schowasz
On spojrzy i wyczyta Twe myśli
Rzeknie: na coś zasłużył – zobacz!
Do Nieba lub Piekła Cię wyśle
Lecz Ty wzrok ciągle odwracasz
Krzywdzisz.. Ranisz…Rozpaczasz
Jednym ruchem uwolnij swą twarz
Przyrosła maska choć jest ze złota
Weź lustro i patrz w nie….i patrz
Przeglądać się szybko minęła ochota
Rzut oka ostatni – prosto w oczy
Co one powiedzą.. Czy to Cię zaskoczy….

Facebook
Zwierzolubni