Na kocią łapę

Na kocia łapę żył z Panią Pan
Pan ten miał wielką słabość do dam
Kochał je wszystkie, jedną po drugiej
Lecz z żadną ani myślał o ślubie
Lubił nad wszystko, pewnie to znacie
Życie w konkubinacie.

Nie mógł doliczyć się kocich łap
Nie liczył także zysków i strat
Każdej damie coś tam zostawił
Sporo, gdy dłużej z damą zabawił
Nie płakał długo po każdej stracie
Życia w konkubinacie.

Pan nie przewidział, że Panią spotka
Myszka z niej szara. Nie. Szara kotka
Łap poduszeczki i ostre pazury
Uciec w popłochu chciał kocur bury
Pazurki wbiła. Skończmy z tematem!
Koniec z konkubinatem.

Przed ołtarz poszedł jak na skazanie
Miseczkę mleka co dzień dostanie
Co noc pieszczotę mięciutkich łap
Więc same zyski. Nie będzie strat.
Lepiej w małżeństwie żyć na etacie
Niż w łaskę wchodzić w konkubinacie.

„Myojakdo (Painting of Cats and Sparrows)”  Byeon Sang-byeok, 1730~? -  the Joseon Dynasty

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wielka menażeria i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free