Na kocia łapę żył z Panią Pan
Pan ten miał wielką słabość do dam
Kochał je wszystkie, jedną po drugiej
Lecz z żadną ani myślał o ślubie
Lubił nad wszystko, pewnie to znacie
Życie w konkubinacie.
Nie mógł doliczyć się kocich łap
Nie liczył także zysków i strat
Każdej damie coś tam zostawił
Sporo, gdy dłużej z damą zabawił
Nie płakał długo po każdej stracie
Życia w konkubinacie.
Pan nie przewidział, że Panią spotka
Myszka z niej szara. Nie. Szara kotka
Łap poduszeczki i ostre pazury
Uciec w popłochu chciał kocur bury
Pazurki wbiła. Skończmy z tematem!
Koniec z konkubinatem.
Przed ołtarz poszedł jak na skazanie
Miseczkę mleka co dzień dostanie
Co noc pieszczotę mięciutkich łap
Więc same zyski. Nie będzie strat.
Lepiej w małżeństwie żyć na etacie
Niż w łaskę wchodzić w konkubinacie.
Facebook
Zwierzolubni