Portretów dawnych sepia urzeka
Przeglądam album rodzinny
Nikt na tych ludzi nie czeka
I nikt nie jest temu winny
Że twarze zatarte w pamięci
Powracają tylko na zdjęciu.
Stronę powoli obracam po stronie
Patrzę w oczy zamarłe w sepi
Ogień w nich dawno nie płonie
Życia zamieci sepia nie wznieci
Ciepła dodadzą moje dłonie
Przeszłości się nisko pokłonię.
Może ożyją z portretów postacie
Z dala gwar rozmów dobiegnie
Cieszę się, że dobrze się macie!
Pod moją dłonią sepia ulegnie
Z przeszłości usłyszę wieści
Historii tych album nie mieści.
Z twarzy odlanych w brązie
Jak z książki wiele przeczytam
Za każdą w myślach podążę
Serdecznie każdą powitam
Na nich duszę otworzę
O nich wiersze ułożę.
Facebook
Zwierzolubni