A my właśnie bez końca…Gracji

A my właśnie bez końca, bez końca
Trwamy jak opoka, jak skała, jak kamień
Pomimo w serce zadanych zranień
Pomimo zabranego z oczu słońca.
Ból nas osłabił lecz ból nas i wzmocnił
Cierpienie proste plecy skrzywiło
W łuk wygiętym łącząc pomostem
Wszystko co w życiu nam się zdarzyło
Słabi jesteśmy i moc z nami zarazem
Pancerz nosimy z miękkim podbrzuszem
Duszę chronimy – jej wielkich wzruszeń
Nadzieja na lepsze nam drogowskazem.

Zdjęcie: Sun City, RPA, Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dedykuję Tobie…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „A my właśnie bez końca…Gracji

  1. agustinka pisze:

    Jarzębino, wprowadzilaś mnie w stan zadumy nad tym co nas otacza , sprawilaś, iż pomyślałam o tych wszystkich, których kocham i szanuję ..i znowu łzy pojawił y się w moich oczach..
    Dziekuje Ci za to Jarzębino:)

  2. Gracja pisze:

    I znów sprawiłaś ,że się wzruszyłam. Dzięki za to, bo to piękne doznanie. Dziękuję za tą dedykację.Będę sobie czytac Twój wiersz wspominając naszą wspaniałą wieloletnią przyjaźń.Gracja

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free