Rozproszone nasze drogi, rozplecione ręce
Błękit w oczach pustych, usta nie sięgają
Pragnę. Ty nie pragniesz mnie już więcej
Myśli innym torem, ku innej zmierzają
Za tamtą muzyką, za nowym wzruszeniem
Koncert chciałbyś wygrać na sercu już nowy
Zaczarować słówek delikatnym brzmieniem
I koncert gotowy.
Zagrasz jej na fortepianie, skrzypcami zanucisz
Tęskną nutą zwabisz, w talerze uderzysz
Jak w mej głowie kiedyś, w jej głowie zawrócisz
Czule powiesz – uwierz – a ona uwierzy.
Znowu gra muzyczka i ręce splecione
Usta rozchylone i zamglone oczy
Twojego widoku, dotyku spragnione
Koncert grasz uroczy.
Tylko ja z oddali, gdzieś z bardzo daleka
Porzucony motyw cicho nucę w kółko
Żebyś wiedział, pragnę, tęsknię wciąż i czekam
Że na zawsze jestem Twoją przyjaciółką
Może tą muzyczką czasem Cię rozbawię
Może jedna struna za szybko nie pęknie
Koncertu nie było w naszej wspólnej sprawie
Chociaż mi zagrałeś na początku pięknie.
Dumka Jaremy – Stanisław Masłowski, 1879, olej na płótnie, Muzeum Narodowe Warszawa

Facebook
Zwierzolubni
Dzięki za piękny miłosny wiersz.Miłośc to wspaniałe uczucie.A że czasami za mocno boli i nagania potworne ilości motyli w okolicach brzucha, to trudno. Da się to przezyć.Pozdrawiam zakochanych.
Smutno się zrobiło. Ale takie sytuacje są bardzo częste w życiu. Zawsze nas mami nowość, miłość, a może tylko zauroczenie, które … mijają. Znamy te mechanizmy doskonale, niby rozumiemy, ale nie przyjmujemy do wiadomości. Jeśli kochamy to tak boli, niby wybaczamy, ale zawsze zadra pozostaje i się odzywa w najmniej spodziewanym momencie. Jakże prościej byłoby nie wybaczać, odrzucić, zapomnieć. Ale w naturze kobiecej leży wspominanie, rozpamiętywanie. Kiedyś doszłam do wniosku, że dobrze że jestem kobietą, że tyle mogłam przeżyć nawet złych rzeczy, że przez to psychicznie jestem silniejsza, bogatsza w doświadczenia, mądrzejsza. A może to tylko pycha? Może jestem kłębkiem nerwów przeżytych sytuacji, bo przecież nic nie pozostaje bez echa. Nasza wewnętrzna tablica jet bardzo zapisana, a czasem tyle „byków” narobiliśmy, głowa mała.