Na latającym gadzie sunie błyskawicą
Pomiędzy skrzydłami wygodnie dosiadła
Smoka zielonego, wcielonego diabła
Z szatańskim spojrzeniem czerwoną źrenicą.
Ponad nimi niebo, na nim dwa księżyce
Poświatą srebrzystą pył kładą na smoka
Usta też jej blade pyłem są pokryte
Na królestwo swoje spogląda z wysoka.
Zamek tam strzelisty czterema wieżami
Krętą do nich schody strzegą tajemnicę
Wznosi się wyniośle nad ciemne ulice
Opłynięte rzek dwoma krętymi fosami
Szybuje królewna na skrzydlatym rumaku
Gładzi jego szyję z czułością niezwykłą
Zachwycona z wiatrem wspaniałą gonitwą
Dwa księżyce za nimi podążają w orszaku.
Jakaż magia się kryje za tym szybowaniem
Ogniem potwór ziejący budzi respekt i strach
Mądrością zadziwia do stóp kładąc świat
Intelekt dla świata największym wyzwaniem
Ludzkim językiem przemawia do swej damy
Okiełznać się pozwolił dziewczynie bladej
Przy królewnie nabrał królewskiej ogłady
Dla niego otworzyła ludzkiego serca bramy
Cztery żywioły od zawsze poddanymi dragona
Siły natury od zawsze pod jego panowaniem
Wolnym rumakiem smok po wieki zostanie
Swobody żywiołów ludzkość nigdy nie pokona
Każda dama, każdy mąż smoka nosi w sobie
Szatańsko uśmiecha się diabeł w sercu każdym
Smoka dosiąść miłością trzeba być odważnym
Szybować na smoku to mądrość mieć w głowie.
Na latającym gadzie sunie błyskawicą
Pani zamku gdzieś w dole i dwóch księżyców
Złotego runa smok strzeże run złota nie licząc
Ile w tobie miłości w niebie ci policzą
Ile w tobie mądrości na ziemi ci zaliczą.
DC Enfer 17 – Les Usuriers – Salvador Dali
Facebook
Zwierzolubni