Kaczor dumny, perłopióry
Wybrał się do swojej kaczki
Wziął autobus na Mazury
Bilet kupił bez przesiadki
Miejsce zajął przy kierowcy
Rozsiadł się i się napuszył
Twierdzą bowiem naukowcy
Że wielkiego nikt nie ruszy
Gdy już cel podróży blisko
Zamajaczył gdzieś na mapie
Myślał sobie – lęgowisko
Gdy na kaczkę mą się wdrapię
Czy to już, czy mi się zdaje
Zimne wody mej kaczuchy
A ten pojazd w Wodach staje
Takie chodzą o nich słuchy
Trza obstawiać już zakłady
Czy go między bajki włoży
W zimnej wodzie nie da rady!
Kaczki swej nie pochędoży
A tu proszę! To nie bajka
Jaka zdolna jest ta kaczka
Kaczor złote dał jej jajka
Stanął jednak. Nie dziwaczka
Facebook
Zwierzolubni