Cytadela

Tam, gdzie Wisły szara struga
Gdzie się nad nią most rozpina
Gdzie raz słońce, raz szaruga
Coś się kończy, coś zaczyna
Pierwszy raz się świat rozmaił
Przeminęła młodość hoża
Tam, gdzie żeśmy się poznali
Wśród uliczek Żoliborza.

Ręka w rękę szliśmy w parze
Wietrzyk muskał,  rozweselał
Ciepłym wiewem nas  rozmarzył
Gdzie warszawska Cytadela.
Gdzie jej mury z Bramą Straceń
Tu wolności świeczka zgasła
Dla nas wiele innych znaczeń
Widok miał z Nowego Miasta.

Zdjęcie: Warszawska Cytadela, wejście do Bramy Straceń, Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii I tak przemijamy, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free