Tam, gdzie Wisły szara struga
Gdzie się nad nią most rozpina
Gdzie raz słońce, raz szaruga
Coś się kończy, coś zaczyna
Pierwszy raz się świat rozmaił
Przeminęła młodość hoża
Tam, gdzie żeśmy się poznali
Wśród uliczek Żoliborza.
Ręka w rękę szliśmy w parze
Wietrzyk muskał, rozweselał
Ciepłym wiewem nas rozmarzył
Gdzie warszawska Cytadela.
Gdzie jej mury z Bramą Straceń
Tu wolności świeczka zgasła
Dla nas wiele innych znaczeń
Widok miał z Nowego Miasta.
Facebook
Zwierzolubni