Przez szybę łez, przez okno smutku
Nieprzerwanie, powolutku
Świat przez lata się rozpłynął
Pogrążył w wielkiej topieli
Nie ma świata, przeminął
W kryształowej bieli
W załzawionych oczach…..
I znowu te Twoje oczy kryształem lśniące
Tak chciałbym znać słowo smutek kojące
Wypowiedzieć zaklęcie i w jednej chwili
Sprawić byś pojęła – to świat się pomylił…
Nie wszystko krzywdzi i nie wszystko rani
Pokażę Ci radość, dam szczęście bez granic
Zabiorę, gdzie zechcesz, co zechcesz pokażę
Zmaż smutek cieniem uśmiechu na twarzy…
Powiedz, że wierzysz, że jeszcze możliwym
Jest uśmiech i radość w sercu wciąż żywym
Że w oczach za mgłą łez wylanych tysiąca
Mignie, od słów mych, promyczek słońca…
Uwierz, że pragnę, jak nigdy, z sił wszelkich
Swój wkład mieć. Może i wkład to niewielki
W wiarę w możliwe jeszcze radość i szczęście
Zmaż smutek z twarzy a wypowiem zaklęcie…
Zdjęcie: Kropla spadająca z sopla lodu, Jonas Bergsten via Wikimedia Commons
zojka
naprawde uczta dla ducha i czuje sie wyrożniona zaproszeniem
dodano dnia 03.07.2009, 19:31
Facebook
Zwierzolubni