…….a ja odjeżdżam. Odlatuję daleko, w stronę mazowieckiej równiny i wiszę tam nad miasteczkiem, jak bledszy brat Księżyca. Lecz nie lękajcie się mieszkańcy i goście. Nie nawiedzi Was tej, ani żadnej nocy upiorny Nosferatu. Jeszcze przed świtem rozsypie się w biały proszek i osiądzie szronem na polach, ulicach i dachach. Chwile jego już krótkie, a ostatni ślad zniknie pod stopą dziś jeszcze piękniejszej, bo zaróżowionej od lekkiego mrozu, Iwony – Krzysztof
Krzysztof:
Bezwiednie myśl ma ucieka w nieznane
Swobodnie wędruje po nocnym niebie
Do małego miasteczka tuż przed świtaniem
Do małego miasteczka i… Ciebie
Opadnie pył biały na dachówki czerwone
Wciśnie się sprytnie w wysmukłą dzwonnicę
Rozdźwięczy się serce nagle zmrożone
Wołając na mszę zakonnicę ….
Roziskrzy się szronem dąb rozłożysty
Po środku skweru chylący głowę
Nad krzakiem janowca ciernistym
Siwą od mrozu skubiącym brodę…
Jarzębina:
Biało, jak biało…białosrebrzyście dokoła
Jeszcze mrok nie przejaśniał a już cichaczem
Księżyca brat rozświetlić zdołał
Dwa serca stęsknione…nasze
Myśl Twa dobiegła mnie spokojnie śpiącą
Z pościeli wyciągnęła o brzasku
Z prędkością światła impulsem pędzącym
W sen mój się wdarła znienacka
Przed dom wybiegłam by czasem nie stracić
Tej krótkiej chwili z Tobą spotkania
Tylko księżyc tak pięknie potrafi
Srebrzystym pyłem czynić wyznania….
Zdjęcie: Spała w zimie – I. Jóźwik - www.Spala24
Gugi53
Dobre! Mysle, ze bedziesz sie Iwonko dalej rozwijac.Prosto i wycisza.Pozdrawiam
dodano dnia 14.07.2009, 17:53
Facebook
Zwierzolubni