A może byśmy tak – dla Krzysztofa K.

Mróz oszronił cieniutkie gałązki
Drobną mgiełką kryształków oblepił
Wiotką olchę nad mokradłem grząskim
Grad przysadzisty, buki, leszczynę
Białą brzozę delikatnie zaczepił
Mocniej wdarł się w leśną gęstwinę.

Zastygł las w bajecznym krysztale
Wielkiej pajęczyny srebrzystym kokonie
Pająki przez noc szronem tkały wytrwale
Dzieło skończone tuż przed świtem
By promyk słońca na nieboskłonie
Urok białego poranka przywitał.

To On sprawił, że wtedy, na mrozie
Na chwilę zatrzymałam się w biegu
W niewinnej z przyrodą przygodzie
Rozejrzałam się wokół w zachwycie
Stopniało serce ulepione ze śniegu
Skruszało serce wykute w granicie.

To On, w wierszu ukrytym słowem
W liście skreślonym powoli, z namysłem
Jak dziewczynce zawrócił w głowie
Niepokój wzbudził, nadzieję zbudował
Światy przede mną otworzył niezwykłe
W światach tych żyć zaczęłam od nowa.

Dlatego dzisiaj, w mroźny poranek
Kryształ lasu tamten czas przypomina
Czas, który kiedyś zabliźni rany
Czas, który kiedyś mi podarował
Niczym utkana w jedną noc pajęczyna
Niczym nigdy nie dokończona rozmowa.

Zdjęcie; Spała – I.Jóźwik – www.Spala.24

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dedykuję Tobie…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free