Jesteśmy mistrzami

Matka

Jeśli mógłbym Ci dać diamenty
Za każdą łzę za mnie wypłakaną
Jeśli mógłbym Ci dać szafiry
Za każdą prawdę wcześniej mi nieznaną
Jeśli mógłbym Ci dać rubiny
Za każdy w serce ból zadany
Jeśli mógłbym dać Ci perły
Za każdą mądrość pokazaną….

Miałabyś wtedy skarbiec, mamo
Do samych niebios sięgający
W których odbija się tak samo
Blask Twoich oczu kochających

Nie mam pereł ani diamentów
Wiesz jednak – można pozazdrościć
Cenniejszych od syna prezentów
Mej troski, oddania i miłości

( Mother – Autor nieznany – z angielskiego przełożyła: Jarzębina)

Z takiego skarbca świadomie chce zrezygnować niejedna kobieta. Nie doświadczyła macierzyństwa, choć ma pewne o nim wyobrażenie, gdyż sama jest córką ale przeżyć tego doświadczenia na własnej skórze zdecydowanie nigdy nie chce. Taka postawa może wynikać z wielu uwarunkowań, w tym tych najgorszych, czyli przeżytej w dzieciństwie traumy, którą, asekurując się na przyszłość, nie chce obarczać swojego z kolei potomka. Trudno jest znaleźć dobre argumenty dla kogoś z takim bagażem życiowym i znajduję zrozumienie dla tego sposobu myślenia. Doświadczyłam go kiedyś sama, gdy mój pierwszy mąż, po przejściach jak wyżej, odmówił jednoznacznie współpracy ze mną w dziedzinie prokreacji (nie mylić z seksem). Jego trauma dotyczyła wielu lat osobistej opieki nad bardzo cierpiącą, śmiertelnie chorą matką. Nie wiem dlaczego uznał, że podzielę los mojej teściowej i już nigdy się nie dowiem.

Inna przyczyna jest już bardziej prozaiczna ale jak się okazuje, równie skuteczna…i można ją wyrazić słowami, które znalazłam na jednym z blogów : nie wyobrażam sobie siebie w tej roli i boję się o moje ciało! Żaden facet świadomie by się nie zdecydował nigdy na ból i oszpecenie, to niby czemu my mamy?
Nie podejrzewam aby powyższy tekst napisała jedna z tych z gwiazd filmowych, dla których „ciało” jest sposobem zarabiania na życie. Poglądy w tym duchu wygłasza publicznie Cameron Diaz, Eva Mendez i Katharine Heigl…..”Być może pewnego dnia urodzę, ale póki co ciąża naprawdę mnie przeraża. Wiem, że będę jedną z tych kobiet, u których ciąża będzie widoczna na całym ciele. Będę tłusta, coraz tłustsza, aż po same palce. Ciąża zrobiłaby ze mnie tłustą świnię i myślę, że już nigdy nie pozbyłabym się dodatkowych kilogramów” – mówi Heigl.(www.lansik.pl)

Powyższe pozostawię bez komentarza w jego miejsce cytując Angelinę Jolie, która pomimo posiadania szóstki dzieci nie uskarża się na swoje ciało: „Na razie miłość Angeliny Jolie do kolorowych maluchów wydaje się być bardzo silna. Ba, nawet, jak sama przyznała, silniejsza od miłości do jedynego biologicznego dziecka, rocznej dziewczynki Shilon. – Ze swoimi blond włosami i niebieskimi oczyma jest w naszej rodzinie niemal wyrzutkiem. Dużo więcej czuję do pozostałych dzieci, bo przecież gdy były małe, tyle przeszły. Shilon od momentu urodzenia wydaje się zaś tak uprzywilejowana… – powiedziała w jednym z ostatnich wywiadów”…..oraz przypomnę sportsmenkę, o której zapomnieć się nie da…. Agata Mróz tuż przed śmiercią przekazała mężowi krótki, ale jakże piękny testament: – Bądź szczęśliwy, nie żałuję swojej decyzji. Gdybym miała jeszcze raz wybierać, wybrałabym tak samo. Jestem szczęśliwa, odchodzę spełniona……. . „Non omnis moriar” – „nie wszystek umrę”. Agata przekazała swojemu mężowi najpiękniejszy dar – córkę.

Jesteśmy mistrzami
Jesteśmy mistrzami na korcie, boisku, stadionie
Okrzyk zwycięstwa rozrywa nam płuca boleśnie
Chwała nasza nie mija, nie ginie, nie tonie
Śmierć tyko czasem zabiera za wcześnie

Jesteśmy mistrzami,  ona nas nie pokona
Choć dziecko poczęte bez matki zostanie
Ona tyko w swych zamknie  ramionach
I do wiecznej pamięci powiedzie przystani

Choć nie zawsze medale do piersi przypięte
Jakie życie za nami pokaże historia
Niektóre piersi od orderów rozdęte
Olimpijską by chciały dzierżyć pochodnię

Wieczny płomień zwycięstwa nie gaśnie
Od wieków do wyścigu startują zawodnicy
Bogom podobni wielkie chcą toczyć waśnie
Zasług boskich nikt na Olimpie nie liczy

Medale pamięci wykuć nam w sercach
Ze złota, srebra,… z nierdzewnej stali
Jesteśmy mistrzami. Życie przyszło poświęcić
Żebyśmy mistrzami pamięci zostali.

Co do bólu.. a i owszem…boli.. i to bardzo. Spotkałam się z opinią kilku panów, którzy po urodzeniu kamienia nerkowego, stwierdzili, że teraz to już ich żony nie mają nic do gadania. Analogiczny poród mam za sobą również więc powiem tylko, że mają do gadania. Kiedy zapytałam moją mamę, dlaczego nie mam rodzeństwa zasłoniła się właśnie bólem. Ale to było ponad pięćdziesiąt lat temu, w najgłębszym PRL-u z możliwych i naprawdę wiele się od tego czasu zmieniło.

Nie każdej kobiecie marzy się ciąża i nie każdej wszystko, co później z ciążą się wiąże…..”Rany, mam już dosyć takiego myślenia. Ja pragnę miłości, stabilizacji, nie szukam coraz to nowych wrażeń miłosnych, wychodzę za mąż, bachorów mieć nie chcę – te rzeczy się nie wykluczają! Chyba niektórym zupki i kupki mózg zalały, że nie potrafią tego pojąć” – głośno wyraża swoje myśli inna blogerka.

Ja akurat potrafię pojąć, dołożę nawet więcej czyli nieprzespane noce wobec kolki dziecięcej mojego syna oraz przebyte w panice kilometry dzień w dzień w poszukiwaniu mleka w proszku pomiędzy jednym karmieniem a drugim. Moja mama 30 stycznia 1986 roku w liście do swojej siostry pisze tak: W mieszkaniu jest bardzo ciasno. W łazience przybyła wanienka, garnek do gotowania pieluch, wiaderko do brudnych pieluch, waga, komoda z szufladami..w łazience i kuchni wiecznie pieluchy się suszą. Mój wnuk ma dwa miesiące. Iwonka trochę dostała pieluch i kaftaników na talon w Domu Dziecka, resztę od koleżanek, wszystko używane rzeczy ale jeszcze do noszenia. Wózek dostała od koleżanki zepsuty….kombinowany, inna budka inny kadłub ale Iwa do tego nie przywiązuje wagi….Z kościoła dostaję od czasu do czasu coś do zjedzenia, dzielę się tym z Iwoną…..Ona chce mieć jeszcze jedno dziecko, ja ją podziwiam!

Kim jest matka? Kto da odpowiedź prostą?
Matka jest życia źródłem i wiosną
Matka jest lasem w sercu którego
Sekrety odwiecznym wzgórzem rosną
Dla tego, co żąda i z jej bogactwem uchodzi
Jak las fortunę odnawia roku każdego
I daje i daje…dla jego życia jedynego.

What is Mother- Francis Cardinal Spellman.. Z angielskiego przełożyła: Jarzębina

Na koniec jeszcze jedna wypowiedź: W pewnym sensie uważam, że jestem egoistką. Nie chcę mieć dzieci, bo nie chcę rezygnować ze swoich pasji i marzeń. Dziecko w jakimś stopniu ograniczałoby mnie, nie mogłabym ponownie wyjechać na trzy miesiące do amazońskiej dżungli, musiałabym zmienić diametralnie swój styl życia……..

Z dzieckiem też się da podróżować. Nawet z tym najmniejszym. Może nie od razu do dżungli, gdyż taki wypad może być ryzykowny. Pasje i marzenia można realizować również w obecności małego człowieka. Mnie się udawało, do czasu….ale to nie syn pozbawił mnie tego, co w życiu najważniejsze.

Szanuję i staram się zrozumieć kobiety, które powiedziały „nie”. Kobietom, które bardzo chciały mieć dzieci a nie było im dane szczerze współczuję. Napisanie kilku słów na powyższy temat zaproponowała mi Kasia, z którą mój syn jest bardzo emocjonalnie związany. Nie wiem dlaczego akurat taki wątek wybrała i aż boję się domyślać, więc lepiej nie będę. Na pocieszenie udało mi się odszukać artykuł pt. Fenomen dobrowolnej bezdzietności we współczesnych wysoko rozwiniętych społeczeństwach – Krystyna Slany, Izabela Szczepaniak „Małżeństwo i Rodzina” Numer: 5, w którym napisane jest między innymi, co następuje: Przedstawione dane wskazują, iż w odniesieniu do dwu kategorii dzietności deklaratywnej manifestowane postawy antyprokreacyjne są statystycznie nieznaczące….Analizując zaprezentowane dane można stwierdzić, iż w Polsce bezdzietność nie cieszy się popularnością. Dlatego można przyjąć tezę, iż w rodzinach polskich dziecko pozostaje wartością fundamentalną. Zresztą i nie tylko w polskich.


Matka i syn, Daniel Garber,  1880-1958, J.Bartuszek, Bułgaria, 1987, Archiwum Jarzębiny

Gracja
Po przeczytaniu tego opowiadania muszę dołączyć swój komentarz.
Jesli czegoś w życiu żałuję to tego że nie mam dzieci.I tak mi zostanie do końca zycia.Nic więcej.Grac.

dodano dnia 31.08.2009, 10:50

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE OPOWIADANIA, Własne zdanie i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free