Czekolada

Ludzie od zarania dziejów używali do rozpalenia pożądania swego wybrańca lub wybranki różnego rodzaju napojów i potraw miłosnych. Już 60 000 lat temu neandertalczycy wykorzystywali rośliny, które później znane były jako afrodyzjaki a których ślady znajdowano w miejscach ich pochówku. Do najstarszych, znanych przepisów na afrodyzjaki należą te spisane na tabliczkach sumeryjskich oraz przepis spisany hieroglifami na zwoju 1700 lat p.n.e. mówiący o napoju miłosnym z akacji i miodu „utwardzającym miękkie części”. W starożytnej Grecji stosowano sproszkowane muszle popijając je winem. Wiązało się to z mitem Afrodyty (muszle są bogate w minerały) oraz bogiem oszołomienia Dionizosem (wino).  Dokładne receptury znaleźć można u Pliniusza Starszego i Owidiusza. W starożytnych Chinach, Indiach i Tybecie czczono korzeń żeń – szenia oraz mandragorę. Wyobraźnię Chińczyków pobudzały też nagie ślimaki morskie, gdyż te dziwne stworzenia powiększają się pod wpływem dotyku. Aztekowie z kolei doszukiwali się magicznego działania w tuszach królików, zwierzęta te bowiem bardzo szybko się rozmnażają.
W średniowieczu z umiejętności przygotowywania magicznych eliksirów wzmagających popęd płciowy słynęły czarownice ale również kobiety nieobeznanie z magią stosowały praktyki  wzmagające pociąg seksualny partnera. Jednym z bardziej drastycznych sposobów było przyrządzanie mężowi potrawy z ryby, którą należało żywą włożyć do pochwy, poczekać, aż zdechnie a następnie wyjąć i ugotować. Przy wyrabianiu ciasta na chleb istotne było aby to robić między udami, a czym wyżej, tym lepsze przynosiło efekty.
„Słynny arabski podróżnik, Ibn Battuta, żyjący w XVI wieku, w relacjach ze swoich wypraw najczulej wspomina pobyt na wyspie Dibat el Halal, gdzie muzułmanie osiągali nie spotykaną u innych ludów „siłę męską”. Obficie doprawione czosnkiem potrawy z pewnego gatunku ryb popijali oni napojem z miodu i mleka kokosowego.  „Ale i ja, obcy przybysz – pisze Ibn Battuta – doznałem tej siły. Jak długo przebywałem u nich, miałem cztery prawowite żony i byłem codziennie w gotowości dla każdej z nich, a także odwiedzałem jeszcze te moje konkubiny, na które akurat wypadła kolej – i to przez 18 miesięcy!”
http://www.kulinaria.pl/artykuly.php?id=4
Wyczyny Ibn Battuta, świadczące o jego niespożytej energii, można porównać chyba tylko do lwa w okresie godowym, kiedy to kopulacja pomiędzy jednym samcem i wieloma samicami odbywa się co 15 minut przez cały tydzień. Gdy kobieta była oporna, Arabowie starali się ją skusić do skosztowania kawałka wielbłądziego garbu. Japończycy z kolei zajadali się i zajadają wysoko toksyczną ryba o nazwie fugu, której zjedzenie wywołuje uczucie kłucia i drętwienia języka i warg. Daje to pewnego rodzaju ekscytujące i podniecające wrażenia.
W elżbietańskiej Anglii  serwowano w burdelach za darmo śliwki, sądząc, że rozbudzają one żądzę a inni Europejczycy proszkowali z zapamiętaniem hiszpańską muchę. Ostrygi rozsławione zostały przez Casanovę jako niezwykle silny afrodyzjak a różnego rodzaju alkohole od zawsze zaliczano do najskuteczniejszych „wywarów miłosnych”. Pierwsze miejsce zajmował  absynt, otrzymywany w procesie destylacji wielu gatunków ziół,  drugie miejsce zajmowały wszelkiego rodzaju nalewki, tworzone koniecznie na bazie czterech przypraw – cynamonu, gałki muszkatołowej, anyżku  i pieprzu.

Afrodyzjaki znane były więc we wszystkich czasach i kulturach. Moc seksualną przypisywano roślinom, owocom, minerałom, zwierzętom, amuletom, talizmanom i tak dalej.. W ubiegłym wieku pojawiły się leki pobudzające seksualnie, takie jak johimbina, strychnina czy viagra a współcześnie za afrodyzjaki uważa się już prawie wszystko. Mówi się o emocjonalnych afrodyzjakach, do których należą:  sukces, nadzieja, euforia i  władza a także…ból – czego przykładem są związki sadomasochistyczne. Producenci zmysłowej bielizny, pończoch, torebek itp. reklamują swoje wyroby jako afrodyzjaki. Status podniosła truskawka, która dzisiaj kojarzy się z seksem i coraz częściej stosowana jest do gry wstępnej. Pożądanie ponoć wywołuje konkretna muzyka  a kosmetyki, szczególnie perfumy, zawierają feromony. Największym afrodyzjakiem XXI wieku” okrzyknięto zdecydowanie – wirtualny seks. .

Na dobrą sprawę, ta oszałamiająca, otaczająca nas na każdym kroku rozmaitość powinna spowodować, że bezustannie podnieceni do granic możliwości ludzie zaczną się zachowywać niczym lwy w okresie godowym. Nie wiem jak daje sobie radę z tym wszystkim mój znajomy, po kilku zawałach i z nadciśnieniem. Powinien już nie żyć. Chyba, że nieustannie ćwiczy swój charakter, niczym mnisi-asceci w świątyni Kadżuraho.

Tak naprawdę natura stworzyła tylko jedną substancję, która wywołuje pożądanie seksualne u obu płci. Testosteron. Ten pierwotny związek biochemiczny może, niestety, czasami zalać myślący mózg. Wydzielanie testosteronu pobudza dopamina. Każde, nowe doświadczenie w postaci bodźca wzrokowego dla panów a dla pań romantycznych słów i obrazów rozpala dopaminę a tym samym biochemię romansu. Ale czy pożądanie może rozbudzić miłość romantyczną, tą opiewaną przez poetów, dramaturgów, kompozytorów….w myśl pikantnego, włoskiego powiedzenia: Naso pasyo, maya basyo -  weszło prącie i przybyła miłość?
Może. Iskra pożądania seksualnego rozpalić może płomień miłości analogicznie jak miłość romantyczna wyzwala procesy biochemiczne pożądania seksualnego. A więc uwaga na niezobowiązujące stosunki seksualne! Można się zakochać…..

Wołam do Ciebie..
Samotnej gwiazdy migotaniem dalekim
Przyzywam Cię cichutkim wołaniem
Z piersi ledwo wyrwanym oddechem
Twe imię powtarzam z błaganiem
Zostań, nie odchodź, jeszcze przez chwilę
Niech się nacieszę jasnym spojrzeniem
Przymknę oczy i głowę pochylę
Zachłysnę się uniesieniem….

Rąk na mej twarzy pieszczoty spragniona
Wołam do Ciebie z otchłani kosmosu
Dotknij – a ja tym dotknieniem spłoszona
Zdam się na dłoni Twych zrządzenie losu
Niech się zapomnę w ust czułym zbliżeniu
Łza spłynie pod przymkniętą powiekę
Na zapomnienie w uniesieniu
Tyś jest najlepszym lekiem……

Wracając do afrodyzjaków, to Magdalena Kacalak w swoim dzienniku.pl pokusiła się o  ranking afrodyzjaków wszech czasów. Dziesięć pierwszych miejsc zajęły w kolejności od miejsca ostatniego: róg nosorożca, mucha hiszpańska, alkohol, czekolada, ostrygi, johimbina, viagra, psychoanaliza, bycie w formie i szacunek…”Nie ma lepszego afrodyzjaku niż szacunek dla swojego partnera, respektowanie jego potrzeb i chęć sprawienia mu przyjemności. Seks nie musi być wcale skoncentrowany na technice. Równie ważna jest bliskość, wzajemne zaufanie i ciepło, jakie partnerzy dają sobie nawzajem”

Ja osobiście uważam, że tak jak w każdej części globu za afrodyzjak uznaje się inne rzeczy, tak różnych ludzi stymulują też różne środki, nazwijmy je – wyrazu. Seana Connery w roli Jamesa Bonda prasa bulwarowa okrzyknęła chodzącym afrodyzjakiem, tymczasem na mnie Bond nie działa w żaden sposób. Zdecydowanie natomiast podoba mi się ni mniej ni więcej tylko… inteligencja u partnera. Niestety, chyba nie należę do większości, bowiem nie znalazła się w rankingu pani Kacalak. Co mi pozostaje więc? Czekolada?

Xocolatl

Nigdy nie wiadomo co z ziarna wyrośnie
Czy cud się nie wydarzy
Który kiełek wystrzeli ku wiośnie
Który zima zwarzy

Nieznane odkrył Kolumb kontynenty
Skrótu do Indii spragniony
W podróży znalazł skarb zaklęty
W ziarnie prażonym

Przygody wielkiej śmiała wizja i wiara
Świeciły wielkiemu odkrywcy
Karawellę królewska dała mu para
Dla zdobywcy!

Wszystko co znalazł na statek spakował
Ładownie po brzegi wypełnił
Ziarno miast złota Królowej darował
Jej snu nie spełnił

Z jednego nasiona – wnet świat zobaczył
Roślina nieduża wyrosła
Ameryka odkryta -  nic nie znaczy
Drzewo kakaowca

Olmeków ziarno zdobyło sławę
Płynną kuwerturą zakwitło
By po konszowaniu dać czekoladę
Słodycz niezwykłą

Gdyby Królowa mądrość dostała
Prosta to jest zasada
Słodko by miała, życie by miała
Jak czekolada.

Z nahuatl „xocolatl” – gorzka woda.

Zdjęcie: owoce kakaowca, w tle Głowa Cukru, Brazylia – 1993, Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biegnąca z wilkami, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Czekolada

  1. Fajne pisze:

    Bardzo ciekawe opowiadanie.Pozdrawiam autorke! M.B.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free