Jeleń na rykowisku

Darwin uważał, ze zwierzęta czują do siebie pociąg i się kochają. Odczuwają „podobne namiętności, uczucia i emocje, nawet te bardziej złożone, takie jak zazdrość, podejrzliwość, wdzięczność, wielkoduszność….i miłość”. Współcześni przyrodnicy opisują wyrażane przez zwierzęta emocje, takie jak radość, nieśmiałość, ciekawość, zaskoczenie i wstręt. Relacjonują też przejawy empatii i zazdrości.
O uczuciach wspomnianych przez Darwina niestety nie wspominają. Ciekawe dlaczego? Opisy zwierzęcych zalotów obfitują przecież w zachowania przypominające ludzką namiętność romantyczną.

Lis, na przykład, dostaje fioła na punkcie lisicy. Podąża za nią krok w krok, nie spuszcza z niej oczu, podskakuje, liże ją po pysku, trąca nosem, szarpie, podszczypuje zębami. Kuny i łasice ścigają się jak szalone a hieny krążą wokół siebie „ze śmiechem”. Jakże żarliwe są
zaloty wilków, kiedy to basior tańczy wokół wadery, przywarowuje machając ogonem i dźwigając wysoko zad. Pawiany zachowują się jak nastoletni chłopcy na randkach a żyrafy i lwy ogarnia niespotykany niepokój. Głęboką, romantyczną namiętność możemy na co dzień obserwować u psów, kiedy to pod jednym dachem spotykają się dwa zakochane w sobie kundle. Większość zwierząt jest w tych zalotach wybredna jak ludzie. Samice preferują jednych partnerów a odtrącają drugich i niekoniecznie ich kryterium wyboru jest najpiękniejszy czy najwaleczniejszy samiec. Najbardziej wybredne są słonice, które potrafią nie dobrać sobie partnera przez wiele lat. Może dlatego, że żyją długo i mają na to czas.

A co wyprawia mężczyzna, kiedy kobieta wpada mu w przysłowiowe oko? Klasyczny spektakl dotyczy poprawiania sobie krawata, strzepywania wyimaginowanego pyłku z barków, gładzenia czupryny, o ile ją ma. Zawiesza wzrok na kobiecie, śledzi jej ruchy, ocenia walory aby następnie przejść do czułych słówek, popisywania się tym czym dysponuje i uważa za swoje atuty. Znam mężczyznę, który chyba za swój największy atut uważał swoje przyrodzenie, gdyż zaprezentował mi je już na drugim spotkaniu. Kobieta z kolei poprawia włosy, o ile je ma, odrzuca głowę w tył, wzmacnia kontakt wzrokowy lub rumieni się niewinnie spuszczając głowę. Następnie obronnie krzyżuje nogi lub zachęcająco je rozchyla odsłaniając gołe ich partie. Lekko rozchyla też wilgotne usta a następnie przechodzi do bycia tajemniczą i intrygującą, wyzywającą, intelektualną lub naturalną, w zależności od charakteru i wybranej strategii.

Niektóre gatunki zwierząt, podobnie do ludzi, o wiele więcej wysiłku wkładają w proces zdobywania partnera niż w efekt końcowy. Wdzięczny ptaszek żyjący w Australii o nazwie altannik wykorzystuje uwielbienie samiczek do koloru niebieskiego. Uwite przez niego gniazdko ma ten właśnie kolor, pieczołowicie pomalowane śliną wymieszaną z sokiem jagodowym. Ryby wytwarzające prąd elektryczny zawzięcie wysyłają sygnały o skrajnych częstotliwościach a samica, którą ten prąd popieści odpowiada sygnałem na drugim końcu skali. Motyle produkują olbrzymie ilości feromonów, z tym, że przywabianiem produkcją wśród motyli dziennych zajmują się samce a motyli nocnych samice. Niektóre z muchówek całują się namiętnie a konkretnie samiec wysysa z samicy jej fizjologiczne płyny (patrz opowiadanie Komarom STOP!). Przykłady zalotów w świecie zwierzęcym można by mnożyć. Tokowanie głuszca z rozłożonym wachlarzowato ogonem stało się przysłowiowe. Słoń wchodzący w tak zwany mast stanowi imponujący widok z kapiącą z policzków kleistą wydzieliną, moczem ściekającym po nogach i pianą wydobywająca się z okrywy prącia.

W przedziwny sposób radzą sobie też zwierzęce hermafrodyty. Płazińce posiadają zarówno męskie jak żeńskie narządy rozrodcze. Podczas zalotów dwa osobniki rywalizują ze sobą penisami, który z nich pełnić będzie role kobiety. Małże natomiast mogą zmienić płeć. Niestety ten proces jest nieodwracalny. Z samca zamieniają się w samicę tylko jeden raz w życiu. Najcięższe życie maja jednak chyba ślimaki. Niektórym z nich można pozazdrościć ogromnego przyrodzenia. Suto obdarzony przez naturę ślimak musi znaleźć partnerkę o odpowiednich rozmiarach gdyż nietrafiona połówka skłonna będzie do odgryzienia mu tego skarbu.

Pora miłości jest też porą walki z konkurentami. Rzadko walka kończy się śmiercią ale zadane rany potrafią być bardzo bolesne. Odyńce obchodzą się dookoła i napierają na siebie bokami. Zadają sobie przy tym liczne rany – długimi, dolnymi kłami – szablami. Jelenie potrafią się tak zaplątać porożem, że zdychają oba złączone na zawsze. Ostro walczy lew morski, walki wilków nie mają sobie równych. Wcześniej wspomniany węgorz elektryczny wysyła rywalowi tym razem impulsy o takiej samej częstotliwości. Zwycięzcy przysługuje wyłączność zapładniania jaj składanych przez samice.

Jeleń na rykowisku

Jesienią, złocistą jesienią
Las w najpiękniejszej chodzi szacie
Czerwienią się mieni, żółcią rozbłyska
Prześwieca dojrzałą zielenią
Lasu jesienią nie poznacie
Gdy nie poznacie rykowiska.

Oaach..woła rogaty samiec
Wieniec okazały splatał od wiosny
Dziś nosi tyki dumnie wyrosłe
Niejedną za serce ujmie łanię
Poroża skłonem wyniosłym
Oaach..niesie się bas donośny.

Bogata, w leśne runo dojrzała
Skrzy się kroplami rosy nad ranem
Polana, a nad nią mgła  zawisła
W sukience białej wspaniała
Widok podziwia nieznany
Świadkiem jest widowiska.

Oaach…głos organisty zawodzi
Zew w leśnej katedrze rozbrzmiewa
Tęsknotę all’ ottava obwieszcza
Testosteron w piżmo przechodzi
Krew w łani rozgrzewa
Zapach dusznego powietrza

Bajkowa scena rysuje się nocą
Księżycowym zimnem owianą
Byki orężem zwartego poroża
Na śmierć i życie walkę toczą
Zaciska się obu przegraną
Nierozerwalnych rogów obroża.

Oaach…triumfalnej pieśni ryk
Miłosnego misterium nadszedł finał
Spektaklu byliście świadkami
Absolutną władzę posiadł byk
W haremie łanie zatrzymał
Rządzi rogacz swoimi brankami.

Niejeden artysta obraz malował
Urok jesienny próbował uwiecznić
Zwierza dzikiego natchniony obyczajem
Niejeden jelenia sobie upodobał
Rogi umieścił w dzieła treści
A z rogów zawsze kicz powstaje.

Mężczyźni i kobiety walczą o swojego wybranka również w najprzeróżniejszy sposób, oprócz tych nieśmiałych, którzy od razu poddają się walkowerem. Niektórzy stają się natrętni, zamęczając swoim uczuciem, inni zgrywają się na silnych demonstrując swoją obojętność, jeszcze inni przyjmują taktykę przyjaciela wysłuchującego miłosnych zwierzeń lub wspierającego przy domowych porządkach a jeszcze inni po prostu dają konkurentowi w mordę lub damskim sposobem, wdają się w szarpaninę, w której paznokcie odgrywają główne narzędzie zbrodni.

W każdej społeczności więc, ptasiej, wśród owadów i ssaków zalecający się samce czy samice wykazują cechy będące głównymi składnikami miłości romantycznej u ludzi.Nie piszą co prawda wierszy i miłosnych poematów ale wydają charakterystyczne dźwięki zwane pieśnią miłosną, puszą się i przyozdabiają, każde w sposób właściwy dla danego gatunku. A wszystko to ma na celu….no właśnie, co ma na celu. Różnie. Jednorazowy, szybki seks, okresową monogamię aby wychować potomstwo lub tez monogamię do końca życia. W każdym bądź razie wzajemne zakochanie wśród zwierząt, tak jak wśród ludzi, ewidentnie ma miejsce. Zakochane zwierzęta nie jedzą i nie śpią. Lew w stanie zauroczenia jest gotów oddać lwicy swoją zdobycz, choć sam umiera z głodu. Słonie pieszczą się nawzajem trąbami. Trąba słonia jest nadzwyczaj czuła. W czasie godów samiec hipopotama
i samiec nosorożca spryskują samice swoimi fekaliami.Najpowolniejsze zwierzę świata, czyli leniwiec, który porusza się z prędkością 0,2 km/godzinę dostaje przyspieszenia i zaczyna się poruszać pięć razy szybciej niż ślimak. Niektóre zbliżenia kończą się wręcz dramatycznie. Samice wielu gatunków pająków mają zwyczaj pożerania partnera. Samce potrafią jednak bronić się w wyrafinowany sposób. Dużo mniejszy od partnerki samiec czarnej wdowy przynosi jej zabitego i owiniętego w pajęczynę owada, w nadziei, że zaspokoi ona swój głód i nie uśmierci go podczas stosunku. Samiec modliszki nie jest taki sprytny i bardzo często połączenie z samicą oznacza dla niego śmierć. Co ciekawe, pomimo utraty głowy, pan-modliszka nadal może odbywać stosunek, ponieważ ośrodek nerwowy odpowiadający za akt kopulacji, znajduje się w dolnej części ciała, do której nie sięga samiczka. Podobnie karaluch, który ma mózg umiejscowiony w korpusie ciała a więc bez głowy może wyprawiać dalej różne rzeczy. A rozgwiazda, która w ogóle nie posiada mózgu, nie ma problemów z utratą głowy, kiedy się zakocha, dlatego też, że jej nie posiada.

Niektórzy panowie i panie również tracą głowy dla swoich wybrańców i robią wtedy najprzeróżniejsze głupoty. Testosteron zalewa im mózg kompletnie. Przykładów nie będę mnożyć, bo codziennie czytamy o nich w gazetach brukowych. W to miejsce przytoczę ośmiornice. Podczas kopulacji dwóch ośmiornic penis samca… odpada. Bez obaw, panowie. Odrasta do następnego sezonu rozrodczego. Dla mnie najgorszym przypadkiem utraty głowy przez samicę jest przykład żabnicowatych. Samce żabnicowatych to prawdziwe seksualne pasożyty. Osobnik płci męskiej, kilkadziesiąt razy mniejszy od samicy, przyczepia się do niej i żyje na jej koszt przez całe życie. Samica w zamian zostaje zapładniana….

Nieważne, że u szczurów pociąg seksualny trwa tylko kilkanaście sekund, słonie chodzą zakochane przez kilka dni a psy przez kilka miesięcy aby następnie wykazywać przywiązanie przez wiele lat. Łabędź, który traci ukochaną, popełnia samobójstwo pikując pionowo do wody. Ważne, że okazują one sobie czułość, najbardziej czarujący aspekt ludzkiego romansu. Ocieranie się, gładzenie, całowanie, dotykanie, wspólna zabawa i radość czynią zwierzęta w sferze uczuć podobnymi do ludzi. Warto o tym pamiętać na co dzień…..

Stara kotka

W okna domku białego na parterze
Deszcz bębni w pochmurny poranek
Na parapecie smutne siadło zwierzę
Tęsknie spogląda na domku ganek
Sama zostałam, pan mój wyjechał
Patrzę przez okno, na pana czekam

Nie godzi się tak postępować z kotką
Stara już jestem nikt mnie nie zechce
Starość przy panu miałam mieć słodką
Obiecanki cacanki, słowa na wietrze
Spoglądam w okno, na pana czekam
Który mi mówił, że jest człowiekiem.

W opowiadaniu wykorzystano artykuły o zwierzętach z serwisu Onet
Zwierzęta w Parku Krugera RPA  1998 ; Kot – Archiwum Jarzębiny; Rozgwiazda – Delf Lepidosiren;


Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE OPOWIADANIA, Pieski świat i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free