Brakuje mi z Tobą spotkania, miły
Choć słyszę Twój głos, patrzę na zdjęcia
Czasami list stary od Ciebie przeczytam
Powtarzam Twe imię jak piękne zaklęcie
Drzwi są zamknięte. Nie stoisz, nie witasz
Choć piszę do Ciebie dnia prawie każdego
Wiersz składam, wspomnieniem powracam
Sprawami się dzielę – co złego, dobrego
Pod drzwiami stoję, że stoję, przepraszam.
Choć smutek na twarzy uśmiech dla Ciebie
Chowam by był na nasze spotkanie gotowy
Czy dasz mi szansę na uśmiech, nie wiem
Czy drzwi choć uchylisz? Choć do połowy?
Brakuje mi błękitnego zza szkieł spojrzenia
Żartów brakuje, z potrzeby serca pieszczoty
Zabawnych zachowań tych od niechcenia
Pod drzwiami stać coraz mniej mam ochoty…….
Niewiele mi ważnych spraw w życiu zostało
Los nie był łaskawy, nie oczekuję więc wiele
O nasze spotkanie proszę go jeszcze nieśmiało
Lecz drzwi wciąż zamknięte. Zapukam śmielej!
Brakuje mi z Tobą spotkania, miły
Za chwilę wytrwałości mi braknie i siły….
Psyche otwierająca drzwi do ogrodów Kupidyna, John William Waterhouse, 1904
Facebook
Zwierzolubni