Szybowce pocztowe – Edwardowi M.

Dwa gołębie przysiadły na moim parapecie
Obrączkami złączone ślubnymi zawczasu
W jednym gołębniku chowały się przecież
Adres w pamięci, nie trzeba kompasu.

W jednym ruchu, cudownie, dwie główki
Pod skrzydła wtuliły tuż przed zmrokiem
Jednego ptaka dwie identyczne połówki
Ukryte głęboko pod skrzydłem szerokim.

Zmęczone powrotem do domu z daleka
Szybowce pocztowe mają lądowisko
Noc przetrwają w pobliżu człowieka
Ciepło domu przez chwilę jest blisko.

O poranku do siebie gruchały zawzięcie
Papużkom nierozłączkom jakże podobne
Z wielką miłością i z wielkim przejęciem
Znowu do lotu w każdej chwili sposobne.

Gdzie były. Komu wieści dobre zaniosły
Nim strudzone przysiadły za moim oknem
Wraz z listem przywitał je śmiech radosny
Kogoś, kto obrączkę założy na wiosnę?

Ziarno sypnęłam szarym posłańcom
Dobrych wieści niech nie żałują nikomu
Choćby z dalekiego gdzieś świata krańca
Bez kompasu trafią z powrotem do domu.

Puste me okno, nie słychać gruchania
Lecz ja ziarno wciąż trzymam w pobliżu
Może z wieścią inny posłaniec kochania
Gołębiem pocztowym lot tutaj swój zniży.

Leonard Straszyński
„Posłaniec miłości”, po 1867, olej na płótnie, 45,5 x 35,5 cm, własność prywatna

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dedykuję Tobie…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free