Twoim Mazur miłowaniem
W mej pamięci ciągle tkwisz
Ty wpłynąłeś do przystani
Ja na wodzie liczę dni….
* * *
Drzew kolumnady
Niebo dźwigają tutaj wzdłuż dróg
Polubił mazurski krajobraz Bóg
Cudem dziś zwany nie od parady
Żagle na wietrze łopoczą odważnie
Z lotem łabędzi idą w konkury
Nie czas mi jeszcze zwijać żagle
Moje żagle wciągam do góry
Może maszt kiedyś sięgnie nieba
Na wodzie drogę wytyczy nową
Bóg się nią przejdzie, gdy potrzeba
Do nieba drogę dam Ci gotową
A gdy rozpłynę się w sinej dali
Tysiąca jezior mgłą spowitych
Może mnie za ten trakt pochwalisz
Za szlak do krain nie odkrytych
Dziś ja na wodzie, przystań daleko
Ty odpoczywasz w cudnej krainie
Mgła wokół mnie biała jak mleko
Urok Mazur w tej mgle nie ginie
Przeglądam zdjęcia, te od Ciebie
I choć od dziecka kocham góry
Czasami czuję się jak w niebie
Od mazurskiego cudu natury…….
Facebook
Zwierzolubni
Może nie łatwy w czytaniu, ale piękny wiersz. Oddaje klimat.
Duży postęp. Podziwiam i gratuluję