Jawa czy sen


Przyszłam do Ciebie wczorajszej nocy
Nieproszonym gościem
Duchem ulotnym spłynęłam na pościel
Na śpiące oczy
Pięknym marzeniem, nim sen Twój ustał
Całowałam w czoło
Mgiełką zwiewną zaczepiałam wesoło
Całując w usta
Odpłynęłam nagle nim się zbudziłeś
O poranku
Jawa czy sobie mnie tylko wyśniłeś

Senny kochanku

Selena całuje śpiącego Endymiona, autor i data nieznana

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free