Skoszona trawa z pachnącej łąki
Zielony przeminął młodości urok
Jesienną nić życia snują pająki
Delikatnym jedwabiem, nicią burą
Puszyste kopce zebranego siana
Kuszą mnie schnącym zapachem
Pościel w kopcu trawą wysłana
Pajęczyna nie napawa strachem
Na zewnątrz Halny hula od Tatr
Szarobure jesienią niebo i słota
Wiatrak w skrzydła złapał wiatr
Czeka na swego Don Kichota
Facebook
Zwierzolubni