Lat trochę minęło, ja ciągle bez Ciebie
Przez palce czas leci, piasek w klepsydrze
Czekać przestałam, sama już nie wiem
Czy lat nie straciłam na próżno.
Dobrze mi było na Ciebie wciąż czekać
Myśleć, że kiedyś drzwi stale zamknięte
Otworzysz nagle, przytulisz, obiecasz
Jestem przystanią, byłem okrętem.
Niech czas klepsydra piaskiem odmierza
Sama drzwi swoim pragnieniom otworzę
Ciebie piach ten zasypał, pogrzebał
A na mnie czeka zimno na dworze.
Kategorie
- Jasnowidzaca z Wisły (27)
- MOJE OPOWIADANIA (414)
- MOJE WIERSZE (530)
- Dedykuję Tobie… (80)
- I tak przemijamy (97)
- Korale jarzębiny… (83)
- Miłość patykiem pisana (84)
- Moi goście.. (47)
- Wielka menażeria (74)
- Wiersze - Janka Pilchówna (59)
-
Ostatnio dodane…
Zaprzyjaźnieni...
Facebook
Zwierzolubni