Choć deszcz za oknem

Choć deszcz za oknem zacina
I wiatr głaszcze pod włos
Na spacer idziemy, ja i ma psina
Taki już nasz wspólny los

On ściga się z wiatrem, szalony
I kropla mu spływa na nos
Ja dawno już gdzieś spóźniona
Chodź tutaj! Podnoszę głos

Pies zerka na mnie spod grzywki
Ogon mu tańczy foxtrota
W oczach zamiary ma brzydkie
Biec dalej. Nieważna słota!

Scenariusz ten sam dnia każdego
Mnie i psiska dotyczy
Sąsiedzi chcą wiedzieć dlaczego
Użytku nie robię ze smyczy

Ja wiem, że w końcu przybiegnie
Gdy uzna – wrócić już da się
Świąteczny dzień czy powszedni
Ja rzadko bywam o czasie.

Ze spacerów tych morał mi pokaż
Że pies nauczył człowieka:
Daj czas tym, których kochasz
Inni mogą poczekać

Zdjęcie: Katarzyna Gardyńska

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE OPOWIADANIA, Pieski świat i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free