Co nam zostało z tych lat – cz.1

W Marketing & more  12 stycznia br. Adam Bodziak napisał o Orbis-ie tak: „Orbis mógłby stać się ikoną polskiego marketingu na  miarę Wedla, PKO lub PZU. Wystarczy , by bardziej postawił na marketing konsumencki.
Czego brak czołowej firmie turystycznej w Europie Środkowo-Wschodniej, jednemu z dziesięciu najstarszych biur podróży na świecie, notowanemu na Giełdzie Papierów Wartościowych?
Zdaniem strategów z firmy konsultingowej Stratosfera Orbis traci swój niegdyś dobry wizerunek. Być może jako przedsiębiorstwo odnosi sukcesy, ale jako marka konsumencka związana z turystyką jest mało widoczny, co podkreśla Agnieszka Grynkiewicz, partner w Stratosferze. – Należy wykorzystać ciągle jeszcze silny potencjał rynkowy tej marki i odbudować jej kompetencję w rdzeniowych usługach firmy turystyczno-hotelowej – dodaje. Piękna, przedwojenna misja firmy powstałej we Lwowie pod hasłem „Być oknem na świat dla Polaków oraz bramą do Polski szeroko otwartą dla przyjezdnych” tylko w 1939 r. przyciągnęła ponad pięć milionów klientów. Dziś grające na narodowej nucie motto zostało zaniedbane. – A na naszym turystycznym rynku brakuje właśnie dobrej polskiej marki z tradycją hotelarską i podróżniczą – zauważa Jan Kisielewski, semiotyk ze Stratosfery.”

A mój kolega, były dyrektor jednego z orbisowskich hoteli, od niedawna na emeryturze, z kolei tak: „Orbis był kiedyś znakomitą, topową firmą. Orbis to było coś. Teraz mamy kilka gównianych hotelików, które mają zarabiać miliony bez remontów, modernizacji, bez myśli o dalszych perspektywach…27 listopada spotkaliśmy się w Łodzi (kilku weteranów) na stypie po Grandzie. Na remont Grandu nie było forsy. A na co była????

Od siebie więc, jako orbisówka, prawie- że – weteranka, przypomnę pokrótce długą historię Orbisu.


Rozpoczęła  się ona w 1920 roku we Lwowie od sprzedaży biletów kolejowych, rezerwacji noclegów i organizacji turystyki lokalnej ale tak naprawdę nabrała rozmachu w latach trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy to zrodziła się idea narodowego biura podróży i państwowy Bank PKO odkupił udziały Polskiego Biura Podróży Orbis. Wtedy to w pobudzenie ruchu turystycznego zaangażowane zostały państwowe środki finansowe, dzięki którym Orbis m.in. utrzymywał 19 placówek zagranicznych.  Rozwój organizacji przerwała niemiecka agresja w 1939 roku wraz z aresztowaniem członków dyrekcji i wielu pracowników. Ze struktury organizacyjnej ocalały tylko nieliczne oddziały zagraniczne. Powojenny polski rząd powołał do życia  Przedsiębiorstwo Państwowe Orbis, które zorganizowało z biegiem czasu kolejne oddziały przedsiębiorstwa na terenie całego kraju. W nowych realiach podstawą działalności Orbisu stała się turystyka krajowa (dla „świata pracy”), obsługa hoteli, wagonów sypialnych i restauracyjnych, gastronomii  i transportu. W końcu lat pięćdziesiątych uaktywnił się zagraniczny ruch turystyczny, którego obsługę przejął Orbis. Dotyczył on krajów obozu socjalistycznego i przyjazdów Polonii amerykańskiej. Zapoczątkowane zostały wyjazdy Polaków nad Morze Czarne i do uzdrowisk nad Balatonem i nadmorskich kurortów Jugosławii. Z biegiem lat, wraz ze wzrastającą swobodą polityczną, pomimo „żelaznej kurtyny” coraz więcej wyjazdów zagranicznych zaczęło być finansowanych z prywatnych portfeli. Dla Orbisu kończyła się epoka organizowanych masowo zjazdów i ideologicznych festiwali. Pojawiały się coraz liczniejsze grupy polonijne z USA, Kanady, Francji. Powoli powiększał się też potencjał hotelowy Orbisu. W 1950 roku firma przejęła 9 hoteli komunalnych i ze środków własnych podwyższyła ich standard oraz rozszerzyła bazę (1970 rok – 23 hotele). Punktem zwrotnym stała się decyzja o rozpoczęciu wznoszenia hoteli według zachodnich standardów i przy zaangażowaniu firm zagranicznych. Orbis szybko zwracał zaciągnięte kredyty dewizowe z dochodów z bieżącej działalności. Pierwsze kontrakty zawarto na budowę hoteli Forum i Victoria Inter.Continental w Warszawie. Według tego klucza w latach 1973 – 1980 powstało 17 hoteli, a do roku 1990 – 11 następnych.
Stan wojenny (1982r.) spowodował gwałtowne załamanie koniunktury. Nastąpił 40% spadek przyjazdów turystycznych do Polski. Poprawa sytuacji na rynku przypadła na okres żywiołowo rozwijającej się konkurencji ze strony firm prywatnych. Wieloletnia tradycja i marka Orbis powiązana z rzetelnością i jakością świadczonych usług ugruntowała pozycję firmy na rynku. Lata 90-te to okres wzrostu i sukcesów Orbisu nie tylko w skali kraju. „Forbes” zaliczył Orbis do grupy 20 najbardziej obiecujących przedsiębiorstw w grupie firm średniej wielkości na świecie. 56-cio obiektowa sieć hoteli plasowała Orbis na 50 miejscu listy 200 największych światowych operatorów hotelowych a dynamika wzrostu i rozmach w modernizacji bazy noclegowej budził powszechne uznanie. Lata 90-te zapoczątkowały również proces restrukturyzacji Przedsiębiorstwa Państwowego Orbis, które w wyniku zmian własnościowych przekształciło się w grupę kapitałową, w skład której weszły, oprócz głównej spółki hotelowej Orbis S.A., spółka turystyczna Orbis Travel , transportowa Orbis Transport  oraz spółka Orbis Casino. Silna pozycja Orbisu na rynku kapitałowym (WIG 20) i branżowym zainteresowała międzynarodowych inwestorów  instytucjonalnych, w efekcie czego w 2000 roku Orbis pozyskał inwestora strategicznego – francuską Grupę Accor, jedną z wiodących spółek hotelarskich na świecie.

W spółce, wraz z wejściem Accora, w zastraszającym tempie zaczęło przybywać zagranicznych pracowników, głównie narodowości francuskiej. Mój kolega pisze tak: „Przyjechali do Polski jak do kolonialnego kraju. Ich tępota nie pozwoliła zrozumieć odrębności kulturowych i cywilizacyjnych. I to przekonanie o własnych, nadzwyczajnych talentach, wiedzy i zdolnościach….Nie ukrywam, że sporo zmienili na dobre. Jestem jednak pewny, że doszlibyśmy do tego samego, z całą pewnością trochę później ale też bez takiej masakry  kadrowej i bez skrzywdzenia tylu ludzi – zupełnie niepotrzebnie. Do tego dochodzi to bezmyślne zatrudnianie wszędzie Francuzów – Polacy nie potrafią?…… Niedługo nie będzie już ani jednego dyrektora-Polaka!”

Businessman w wydaniu z 1 grudnia br. z kolei donosi: „ Jean Philippe Savoye – prezes grupy Orbis,  François Colombié – prezes Auchan Polska, Philippe Castanet – prezes EdF, Jean Anthoine – prezes Carrefour Polska, Laurent Le Mercier – country general manager w CHEP Polska, Christophe Dubus – prezes Leroy Merlin w Polsce. Menedżerów rodem z Francji jest w Polsce wielu (i to nie tylko najwyższego szczebla, jak wymienieni). Francuzi po prostu lubią, gdy ich firmą poza granicami kieruje rodak i gdy ten rodak z innymi Francuzami o przyszłości oddziału decyduje. Menedżerowie znad Sekwany trzymają się razem, biznesowa diaspora w Warszawie skupiona jest wokół Francuskiej Izby Przemysłowo Handlowej w Polsce”.

Jako szef HR-u Orbisu w tamtym, początkowym dla Accora w Orbisie czasie miałam wielkie problemy z tym „zatrudnianiem” lewą ręką przez prawe ucho, za pośrednictwem firmy szwajcarskiej. Mnożyły się problemy natury prawnej i podatkowej, na które nakładała się arogancja „naszych” kolegów, korzystających prawem kaduka ze wszystkiego co się dało, do organizacji prywatnych przyjęć na koszt hotelu włącznie. Słowa mojego kolegi przepełnione są goryczą, gdyż właśnie odwiedził swój były hotel, w którym przepracował wiele lat.  „..byłem po rozmowie z moimi pracownikami, którzy od kilku miesięcy wiedzą, że Francuzi sprzedają  Novotel, wiedzą, że do końca tego roku będzie podpisana umowa notarialna w tej sprawie tylko nikt z nimi nie rozmawia i pracownikom nic nie mówi. Takie normalne accorowskie (xxxxxxx).  Przed wojną w Żyrardowie zdesperowany bezrobotny zastrzelił Francuza, właściciela zakładów włókienniczych. Nie dziwię mu się. Sam jestem w takim nastroju”

Accor oczywiście też ma swoja historię ale nie istnieje jako marka. Pierwszy Novotel otwarty został dzięki zaciągniętym kredytom w sierpniu 1967 roku w Lille a w 1973 roku było Novoteli już  trzydzieści dwa, zlokalizowanych również poza granicami Francji, w Szwajcarii i Belgii. Pierwszy, dwugwiazdkowy IBIS otwarty został w 1974 roku w Bordeaux  a w 1975 roku Accor przejął  sieć konkurencyjnych hoteli Mercure. Dalsza historia Accora to historia fuzji i przejęć. 1980 rok to rok przejęcia luksusowych hoteli Sofitel, 1982  -  J.B.J/Jacques Borel International, dzięki któremu Accor  stał się właścicielem hoteli Thalassa, sieci restauracji i kawiarni a przede wszystkim firmy  dystrybującej kupony żywieniowe „Ticket Restaurant”. W 1989 roku w ciągu tygodnia na całym świecie Accor otwierał jeden hotel tej marki i trzy restauracje. W 1990 roku  Grupa Accor nabyła sieć amerykańskich hoteli Motel 6 a w rok póżniej przejęła hotele Etap oraz 8 firm przewozowych i biur podróży, w tym Wagons-Lits i Pullmann. Lata 90-te to dalsza ekspansja – nabycie 32 hoteli Pannonia na Węgrzech, przejęcie Red Roof Hotels (340 hoteli w USA), Frantour (52 hotele i 30 biur podróży), Good Morning Hotels (28 hoteli w Szwecji i Finlandii), SHP (6 hoteli w Danii). W XXI wiek Accor wszedł z bazą 3.500 hoteli w 90 krajach, biurami podróży, restauracjami, kawiarniami i kasynami na całym świecie.

Adam Bodziak pisze dalej : głównym biznesem Grupy Orbis są obecnie hotele. I w tej branży zdaniem strategów ze Stratosfery marka niewystarczająco rozgrywa swój potencjał. Wprawdzie Orbis jako grupa zarządza 64 hotelami (jeden na Litwie, pozostałe w Polsce), ale głównie działają one pod markami Sofitel, Novotel, Ibis i Mercure. Jako Hotele Orbis funkcjonuje 18 placówek -To głównie budynki z niekorzystnie kojarzącym się standardem i wystrojem. Raczej reminiscencja po PRL-u – kwituje Najder. Zdaniem Kisielewskiego właściwie trudno stwierdzić, co stoi za marką Hotele Orbis. – Nie wiadomo, czy to pozostałość z czasów komuny, czy też jakaś zabytkowa kamienica w centrum miasta”

Analiza marketingowa Orbisu, dokonana w Marketing and More przez znawców tematu, jednoznacznie wskazuje na konieczność utrzymania polskiej marki i kultywowania tradycji w powiązaniu z nieszablonowymi rozwiązaniami. Na poparcie tejże analizy w Wiadomościach Turystycznych z 1 grudnia  napisano:  „Podstawowymi i najczęściej spotykanymi reakcjami na recesję są restrukturyzacje, fuzje, redukcje zatrudnienia oraz zmiana modeli biznesowych. Dochodzi do nich także w branży turystycznej, lecz nie są one jedyną bronią przeciwko dekoniunkturze. Trudne warunki zmuszają firmy do przystosowania się oraz dopuszczają do rynku nowych graczy i grupy konsumentów. Pojawiają się nieznane dotąd pomysły na funkcjonowanie przedsiębiorstw i kreowanie produktów. W różnych częściach świata coraz popularniejsze stają się dotąd zupełnie niespotykane trendy”.

Marka Orbis przestaje istnieć. Tak postanowiono w 2000 roku, w okresie koniunktury.Czy dzisiaj, kiedy dekoniunktura  potężnie dała się we znaki nie tylko Orbisowi,  nie warto byłoby zastanowić się nad  zweryfikowaniem dotychczasowej polityki w miejsce podążania  z klapkami na oczach raz wytyczonym szlakiem?

Zdjęcie: J.Bartuszek, bufet wiejski w hotelu Orbis Europejski, 2000 rok; etykiety zapałczane z wizerunkiem Orbis-u;

Ten wpis został opublikowany w kategorii Barometr hotelowy, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free