Smierć Ellenai

Pamiętam ów waniński port

Pamiętam ów waniński port
Z parowców bekiem mrocznym
Trapami szliśmy do burt
I zimnych ładowni, zamokłych
Na morzu opadała mgła
Żywioł wód ryczał dokoła
Kurs na Magadan – kto zna
Kołymę przetrwać – kto zdoła.
Nie piosenka a żałobny krzyk
Wyrywał się z piersi stęsknionej
Na zawsze żegnaj. Ląd znikł
Charczał parowiec zmęczony.

Kołysząc się  jęczały  kajdany
Objąwszy nas – rodzonych braci
Brat niczym zwierzę pojmany
W przekleństwach mowę zatracił
Bądź przeklęta, ty, Kołyma
Nazwana przedziwną planetą
Rozum tu tracisz co dnia
Stąd już nie ma powrotów.
Pięćset kilometrów — tajga
W lesie tym dzika zwierzyna
Dróg żadnych tajga nie zna
Jeleń brnąć czasem zaczyna

W przyjaźni śmierć i zgnilizna
Nabite po brzegi lazarety
Na darmo wiosną mężczyzna
Listu czeka od swojej kobiety
Wiem: Ty na mnie nie czekasz
I listów moich nie czytasz też
Spotkania mi nie obiecasz
Gdy wrócę. Dobrze to wiesz
Wybacz matko, i Ty, żono ma
Przebaczcie wy, drogie dzieci.
Goryczy czarę wypić do dna
Pisane mi snadź na tym  świecie

Я помню тот Ванинский порт – ta  piosenka rosyjska  stała się hymnem więźniów kołymskich. Autor i kompozytor nieznany. Z języka rosyjskiego przełożyła: Jarzębina.

Nie wiem dlaczego zawsze sądziłam, że autorem słów i muzyki jest Włodzimierz Wysocki. Wertując strony internetowe  zapisane cyrylicą nie znalazłam  potwierdzenia mojej wiedzy, znalazłam natomiast kilka różnych, choć zbliżonych do siebie  wersji piosenki „Pamiętam ów waniński port”, łącznie z wersją spisaną „z życia”, czyli jak szantę,  z ust marynarzy. Linia melodyczna utworu podobała mi się zawsze bardzo a słowa uważałam za przejmujące. Nie wiadomo kiedy powstała. Datowana jest na lata 1946 – 1947.  Wysocki urodził się w 1938 roku i chociaż uważam go za genialnego, opisującego rzeczywistość poetę,  nie sądzę, żeby w wieku dziecięcym napisał tak przejmujący utwór. Trudno. To nie Wysocki.
Pieśń nazwana została od nazwy portu Wanino, który stanowił jeden z etapów przerzutu zesłańców na Kołymę. W tym miejscu zesłańcy przesiadali się z pociągów na statki płynące do Magadanu – administracyjnego centrum Dalstroju. Magadan jest stolicą Kołymy, portem położonym nad morzem Ochockim. Klimat Magadanu jest subarktyczny, w którym temperatury dochodzą do -70 stopni Celsjusa.
Kołyma, lodowata planeta
Króluje na niej zima,
Jeden miesiąc lata
Resztę roku mróz tu  trzyma…..
„Kołyma, której nazwa pochodzi  od położenia w dorzeczu rzeki Kołymy jest nieformalnym określeniem największej grupy obozów pracy przymusowej na północnym wschodzie ZSRR (Jakucka ASSR, obwód magadański). Przez Rosjan ten obszar zwany jest Kontynentem, przez więźniów Przeklętą Wyspą. Teren podległy gułagom wynosił 2,6 mln km2 ” powiada Wikipedia. Dalstroj to z kolei przedsiębiorstwo górnicze, podległe NKWD, które zorganizował na rozkaz Stalina Edward Berzin wobec odkrytych na tych bezludnych, niezagospodarowanych obszarach bogatych zasobów naturalnych: węgla, platyny, złota (w żyłach i piaskach złotonośnych), uranu, rudy cyny i ołowiu, molibdenu i ropy naftowej.
Kołyma dorobiła się nazwy Białego Krematorium. „Na ogromnej przestrzeni dorzecza tej rzeki, przekraczającego 2,5 miliona kilometrów kwadratowych, rozlokowane były najokrutniejsze i największe łagry sowieckie. Był to obszar prawie osiem razy większy od obecnego terytorium Polski” – pisze  Wacław Wasilewski w opracowaniu o zesłańcach.
Kołymę i Waniono opisywał też Aleksander Sołżenicyn w Archipelagu GUŁag oraz Walam Schalamow w Erzählungen aus Kolyma  ale tak naprawdę znana stała się dzięki pieśni – hymnowi „Pamiętam ów waniński port”. „Pojemność obozów kołymskich wynosiła w 1953 r. 200 tysięcy więźniów (całego Dalstroju ok. 2-3 mln). W obozach więźniowie polityczni i kryminalni byli przetrzymywani razem. Więźniowie kryminalni nie pracowali, ich normę wydobycia musieli wykonać więźniowie polityczni. Niewolnicza praca więźniów była zabójcza. W kopalniach pracowali oni po 12 godzin, na dwie zmiany. Przy wydobyciu złota norma na jedną zmianę była bardzo wysoka – na każdego więźnia wynosiła 15 g czystego złota. W razie jej niewykonania, co często się zdarzało, obniżano i tak głodowe porcje chleba. Ze względu na dużą śmiertelność więźniów, dochodzącą do 80% stanu, przysyłano wciąż nowe transporty potencjalnych „zdobywców złota”. Transporty więźniów napływały z głębi Związku Sowieckiego, a także z krajów satelickich” – pisze Wasilewski. Te kraje satelickie, to niestety również Polska. Pierwsi Polacy byli zesłani na Kołymę pod koniec lat trzydziestych. Odbywała się wtedy (lata 1935-1938) wielka czystka w ZSRR. Aresztowania Polaków przeprowadzano na Białorusi i Ukrainie oraz w większych miastach Rosji, gdzie były duże ich skupiska. Więźniów skazywano na 7, 10 lub 25 lat łagrów. Skazanym na karę śmierci, w drodze łaski zamieniano karę na 25 lat obozów. Następna fala polskich więźniów znalazła się na Kołymie po zaborze przez ZSRR Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej we wrześniu 1939 roku”.

Przerażające. Nic dziwnego, ze Archipelag GUŁag Sołżenicyna wstrząsnął światem.
Historię polskich zesłańców opisał też Juliusz Słowacki w Anhellim. Zesłanie miało miejsce sto lat wcześniej do sybirskich kopalni, gdyż wtedy jeszcze bogactwa Magadanu nie zostały odkryte. Białe piekło znalazło swoje miejsce na Ziemi w  syberyjskich kopalniach, tylko że wtedy nie było jeszcze też Sołżenicyna. Ludomir Różycki skomponował co prawda poemat symfoniczny oparty na Anhellim a Jacek Malczewski namalował cykl obrazów sybirskich, w skład których wchodzą obrazy o śmierci Ellenai (1883r) ale niestety, starania ówczesnych artystów nie ostrzegły świata przed rozwojem i rozprzestrzenianiem się systemu rosyjskiego więziennictwa, który to system osiągnął, oby, swoją kulminację w obozach Kołymy.
Piórem walczy się ponoć o wiele skuteczniej niż mieczem. Nie ujmując nic Słowackiemu, mam jednak wątpliwości.

Śmierć Ellenai
„Nie śmiał więc Anhelli ruszyć ciała umarłej, ani złożyć rąk, które były wyciągnięte, lecz usiadłszy na końcu łoża płakał” – Anhelli – Juliusz Słowacki

Białe dłonie bezradnie na futrze złożone
Rozrzucone, złotem jeszcze jaśniejące pukle
W chacie z lodu wykutej spoczywa – w piekle
Ellenai w złotą cierpienia odziana koronę.

Pokutnica na wygnanie dożywotnio skazana
Rozświetlona po śmierci jasnością niezwykłą
W tłamszonego narodu za wolnością gonitwą
Do białego piekła Syberii na łańcuchu zesłana

Jakże niszcząca jest siła zadanego cierpienia
Jakież spustoszenie rozpacz czyni w sercach
Infernum zapomniane. Na z futra kobiercach
Niewinna życie oddała dla narodu zbawienia

Śmierć Ellenai – Jacek Malczewski z cyklu obrazów sybirskich, 1906-1907. Olej na płótnie. 145 x 116 cm. Muzeum Narodowe, Warszawa.
Kołyma, budowa mostu na Kołymie przez pracowników Dalstroju – odcinek „drogi z kości” od Magadanu do Jakucka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biegnąca z wilkami, MOJE OPOWIADANIA i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Smierć Ellenai

  1. Matt Mahony pisze:

    I would like to thnkx for that efforts you’ve set in producing this website. I’m hoping the same high-grade website publish from you in the upcoming as well. In fact your creative composing abilities has inspired me to obtain my own web site now. Truly the running a blog is spreading its wings quickly. Your write up is really a excellent example of it.

  2. Mabel Bollens pisze:

    Hey site owner, thank you so much for providing such a info! I found it brilliant. Have a nice day, !!!

  3. Kyung Baruffi pisze:

    Thank you for sharing the story. I wish I could type more but it is too hard to see with the tears in my eyes. Keep up the good work!

  4. Lupe Meiggs pisze:

    Thank you for sharing this information, I would recommend it to my friends, and hopefully this article useful to those who read it

  5. I really appreciate the information that you share on this site. Thank you I

  6. Evelia Metta pisze:

    Hello.. Thanks on your published info, thanks for sharing! Excellent site and useful posts..

  7. I’m obtained very good data.Best regards

  8. I acquired very good information from the website

  9. Emmy Handel pisze:

    Greetings! Quite beneficial value on this article! Many thanks a whole lot for sharing!

  10. Erin Mathena pisze:

    Fairly! This was a very great submit. Thanks to your offered details.

  11. That is a excellent suggestions specially to individuals new to blogosphere, quick and precise information… Many thanks for sharing this a single. A ought to examine post.

  12. Soon after all, what an excellent internet site and useful posts, I’ll upload inbound website link – bookmark this net web site? Regards, Reader.

  13. I wished to thanks for this excellent study!! I certainly experiencing each and every minor little bit of it I’ve you bookmarked to examine out new things you post…

  14. Krzysztof Smerecki pisze:

    Dzieki Pani informacjom znalazłem poszukiwaną od ponad 30 lat pieśń zesłańców. Usłyszałem ją w czasie studiów w latach siedemdziesiatych. Zapamiętałem dwie zwrotki i strzępy melodii. Ale i tak tak mocno odcisęla się w moim życiu. Serdecznie dziękuję Krzysztof

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free