Mam lampkę na stoliku
Z niej płyną wodospady
I chmura się przemyka
Po nieboskłonie bladym
Błękit mego nieba
Żarówką podświetlony
Wód strumień oblewa
Światłem świat skupiony
Lawiną śnieżną spada
Na stolik nawałnica
Bez światła się rozpada
Bez światła nie zachwyca
Gdy lampę mą zapalę
Kaskadą mrok rozproszę
Zgasić nie pozwolę
Świat trzymam pod kloszem.
Facebook
Zwierzolubni
Mam takie „wodospady”. Jeden w sypialni, gdzie jest mój intymny świat.
Przez całe życie zetknęłam się z mnóstwem ludzi, także w pracy. Czasem spotykam kogoś, wiem, że spotkałam tę osobę wcześniej, bo mam dobrą pamięć do twarzy, ale nie mogę zidentyfikować, skąd ją znam.
Ale wbrew opinii, że jestem otwarta, towarzyska to do domu rzadko zapraszam kogoś, poza garstką znajomych i przyjaciół. To mój świat, odpoczynku, przystań. To może źle , może wiele straciłam przez to. Chronię mój intymny świat.
Bardzo interesujacy,swietnie skomponowany wierszyk…..bardzo mi sie podoba…
M.B.