W zręcznych palcach delikatna tkwi potęga
Wątek przędą subtelny co myśl z myślą sprzęga;
Ze splotów most osobliwy powstał, pod nim fale się toczą
Słońca pozbawione duszę od duszy odrywają przemocą
A przez łuk nad wodą, nie większy od dłoni
Prawda przeszła do kraju, gdzie cisza aż dzwoni.
Kategorie
- Jasnowidzaca z Wisły (27)
- MOJE OPOWIADANIA (414)
- MOJE WIERSZE (530)
- Dedykuję Tobie… (80)
- I tak przemijamy (97)
- Korale jarzębiny… (83)
- Miłość patykiem pisana (84)
- Moi goście.. (47)
- Wielka menażeria (74)
- Wiersze - Janka Pilchówna (59)
-
Ostatnio dodane…
Zaprzyjaźnieni...
Facebook
Zwierzolubni