Pamięci Jacka Pińskiego

Przed laty sławił Teksas super szybkiego strzelca
Co pewnie trafiał z colta muchę w skroń
Miał nerwy jak z żelaza, nie puszczał obelg płazem
I nigdy mu nie drgnęła w walce dłoń.

Kiedy zjawiał się w mieście jak płótno każdy bladł
A on na kredyt w barze whisky pił
Wrogom mówił – przepraszam – szukałem cię od lat
Jeśli jesteś mężczyzną to wyjdź!

Wywieszał szeryf napis „wyszedłem zaraz wracam”
I wisiał taki napis wiele dni
Chudł barman, siwiał sędzia, na gwałt ksiądz wodę święcił
I tylko grabarz niemal w oczach tył.

A gdy w saloonie z grabarzem w pokera właśnie grał
Ktoś pchnął gwałtownie obrotowe drzwi
Szukałam ciebie – poznajesz-  dziewczynę, z którąś spał
Jeżeli jesteś mężczyzną to wyjdź !

Podobno nie znasz lęku, walcz teraz o swą męskość
I wyszedł, chociaż nie miał żadnych szans
Kres znalazł przed ołtarzem, ksiądz mówił idźcie razem
Jesteście mężem, żoną z wami Pan.

W inteligencję a nie w karty co wieczór teraz grał
Colt mu zardzewiał, tylko ziółka pił
Bowiem mieczem kto wojuje od miecza ginie sam
A dziewczyna najlepiej gdy się śni.

Autor: Jacek Piński (z pamięci Sławka Lombarowicza)
Jacek był naszym wspólnym kolegą klasowym, zmarł nagle wkrótce po ukończeniu liceum.

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Moi goście.. i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free