Zimowe ognisko

Puchową czapką okrył śnieg
Zziębnięte korale jarzębiny
Ciepło im już, słychać śmiech
Ogrzanej śniegiem dziewczyny

Śmiej się w ten mroźny dzień
Czerwienią spod bieli błyskaj
Mień się, koralami się mień
Płomieniem zimowego ogniska

Czapka na uszach, rumiane lica
Ust czerwień mami koralowa
Śmieje się do niej cała ulica
Jarzębino nasza, bądź zdrowa!

Śmiej się w ten mroźny dzień
Czerwienią spod bieli błyskaj
Mień się, koralami się mień
Płomieniem zimowego ogniska

Smutny pan spojrzał na korale
Mrużące do niego oczy zalotnie
Stanął i nie obruszył się wcale
Wprost przeciwnie, odwrotnie

Śmiej się do mnie, wesoły dzień
Gdy czerwień spod bieli błyska
Mień się, koralami się mień
Lubię ciepło Twojego ogniska.

Nu sous un parasol,  Pierre Carrier-Belleuse, 1890

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korale jarzębiny…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free