Nie wpadnę już do Tomaszowa
Nikt na mnie w mieście tym nie czeka
Gdzie Tuwim chciał by znów, od nowa..
Gdzie spotkać chciała się kobieta
Był czas na wszystko dla kochanków
Gdzie cudze meble rozstawiono
Nocy tysiące i poranków
I rozmów tysiąc nieskończonych..
Dziś równie pięknie mróz oszronił
Gałązki w lesie ściął kryształem
Nicią pajęczą świat przesłonił
Nadzieją – znów będziemy razem..
Nie wpadnę już do Tomaszowa
Jeśliby nawet ktoś tam czekał
Gdzie Tuwim chciał by znów, od nowa
Gdzie spotkać chciała się kobieta
Był czas na wszystko dla kochanków
Gdzie cudze meble rozstawiono
Nocy tysiące i poranków
I rozmów tysiąc nieskończonych..
Facebook
Zwierzolubni