Na samotnej ławeczce w parku
Przysiadł jesienny pan
Jesienny liść dał mi w podarku
Do dziś podarek ten mam
Droższy mi liść od diamentów
Droższy od szczytów gór
Skarby świata i relikwie święte
Niż śnieżnych pereł sznur..
Przyszła zima a on poszedł sobie
Jesienny, śmieszny pan
Liściem zawirował mi w głowie
Myślałam, serce mu dam
Lecz jesień przeminęła tak szybko
Ławeczkę skuł biały mróz
On zniknął, zimno wokół i brzydko
I nie ma go dla mnie już….
Na samotnej ławeczce w parku
Przysiadłam ja a nie pan
Czekam, może weźmie w podarku
To, co dla niego dziś mam
Moje serce twardym diamentem
Większe od szczytów gór
Skarbów świata i relikwi świętych
Śnieżne jak z pereł sznur…
Facebook
Zwierzolubni