Zawisłem na malinie
Jak ptak na jarzębinie
Skusił mnie słodki smak
Obietnica czerwona
Malina upragniona
Słodko szepnie mi tak:
Dam Ci słodycz lata
W słońce jestem bogata
Sok spłynie jak krew
Purpurą usta nabrzmiałe
Miękkie i doskonałe
Czarę wypełnią po brzeg
Dobiorę się do słodyczy
W lecie tylko się liczy
Malin słodki smak
Gdy wczesną jesienią
Cierpkie korale dojrzeją
Jarzębina szepnie mi tak:
Dam Ci goryczkę jesieni
Może życie odmieni
Sok płynący jak krew
Purpurą usta nabrzmiałe
Miękkie i doskonałe
Czarę wypełnią po brzeg
Koszyk malin, Sarah Miriam Peale,1860
Amate
Dzien Dobry Pani.Jakze przepieknie,i jakze delikatnie ,opisuje pani ukryta,gleboko w sercu,tesknote dla kogos.A na pewno,ta”goryczka” odmieni zycie tego kogos.Pieknie ujety wiersz,z zachwytem przeczytalem go.Ten bijacy i jednoczesnie udzielajacy sie czytelnikowi spokoj,sprawia,ze wiersz przedstawia swego rodzaju wartosc.
Zycze dalszych takich wierszy – lirykow.A jestem po raz pierwszy na tej stronie,to musze!! sie w niej troche rozeznac.
Wszystkiego najlepszego
Amate
dodano dnia 11.02.2010, 12:46
Gracja
Czytając ten wiersz czuję zapach lata i tęsknię za nim.A tymczasem za oknem ciągle zima. Dzięki za wzruszenia.Pozdrawiam .Gracja
dodano dnia 14.02.2010, 19:06
Facebook
Zwierzolubni
Excellent web site. Thank you….