Zawisłem na malinie…

Zawisłem na malinie
Jak ptak na jarzębinie
Skusił mnie słodki smak
Obietnica czerwona
Malina upragniona
Słodko szepnie mi tak:

Dam Ci słodycz lata
W słońce jestem bogata
Sok spłynie jak krew
Purpurą usta nabrzmiałe
Miękkie i doskonałe
Czarę wypełnią po brzeg

Dobiorę się do słodyczy
W lecie tylko się liczy
Malin słodki smak
Gdy wczesną jesienią
Cierpkie korale dojrzeją
Jarzębina szepnie mi tak:

Dam Ci goryczkę jesieni
Może  życie odmieni
Sok płynący jak krew
Purpurą usta nabrzmiałe
Miękkie i doskonałe
Czarę wypełnią po brzeg

Koszyk malin, Sarah Miriam Peale,1860

Amate
Dzien Dobry Pani.Jakze przepieknie,i jakze delikatnie ,opisuje pani ukryta,gleboko w sercu,tesknote dla kogos.A na pewno,ta”goryczka” odmieni zycie tego kogos.Pieknie ujety wiersz,z zachwytem przeczytalem go.Ten bijacy i jednoczesnie udzielajacy sie czytelnikowi spokoj,sprawia,ze wiersz przedstawia swego rodzaju wartosc.
Zycze dalszych takich wierszy – lirykow.A jestem po raz pierwszy na tej stronie,to musze!! sie w niej troche rozeznac.
Wszystkiego najlepszego
Amate

dodano dnia 11.02.2010, 12:46

Gracja
Czytając ten wiersz czuję zapach lata i tęsknię za nim.A tymczasem za oknem ciągle zima. Dzięki za wzruszenia.Pozdrawiam .Gracja
dodano dnia 14.02.2010, 19:06

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korale jarzębiny…, MOJE WIERSZE i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Zawisłem na malinie…

  1. Mickey Ryser pisze:

    Excellent web site. Thank you….

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free