Pierwszego dnia wiosny
Deszcz pada za oknem
Nagie drzewa straszą widokiem
Widok z okien żałosny
Przykry, smutny, nieznośny
Mignie ptak czasem w przelocie
A mnie się bazi zachciało
Puszystych kociaków szarych
By z dachów zeszły pomału
I przy mnie miejsce zagrzały
Widok za oknem przesłoni
Szarych kociaków bez liku
Musnę je dłonią spragnioną
Ciepła miękkiego w dotyku
Zdjęcie: Archiwum Jarzębiny 2012
Bożena napisał(a): „Cudnie piszesz..trafia do mnie każde Twoje słowo….” – komentarz na FB
Facebook
Zwierzolubni
Bożencjo, wiersze są moje..moje i mojej brazylijskiej cioteczki Janki Pilchówny…Nie, nie, o książce nie myślę, wymaga czasu a z czegoś trzeba żyć i temu poświęcać czas…Krótka forma zajmuje chwilę, książka zajmuje dwie…
Czy te wiersze są Twoje….?Czy napisałaś już książkę…chętnie przeczytałabym….