Kategorie
- Jasnowidzaca z Wisły (27)
- MOJE OPOWIADANIA (414)
- MOJE WIERSZE (530)
- Dedykuję Tobie… (80)
- I tak przemijamy (97)
- Korale jarzębiny… (83)
- Miłość patykiem pisana (84)
- Moi goście.. (47)
- Wielka menażeria (74)
- Wiersze - Janka Pilchówna (59)
-
Ostatnio dodane…
Zaprzyjaźnieni...
Miesięczne archiwum: Kwiecień 2010
I może też ja…..
I może też ja dopłynę pod prąd Do źródeł, skąd biją i wzięły się skąd Do serca diamentu w topieli co znikł W głębinie – tego nie zgadnie nikt I może też do mnie cedrowy las Falując podpłynie w nieznany … Czytaj dalej
Opublikowano MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana
Otagowano falujący cedrowy las, jemioła, płynąć pod prąd, wołanie miłości
Skomentuj
Kamieniołomy
Dzień dobry p. Iwonko. Wiem, że Pani bywała w Kamieniołomach, do dziś mam przed oczami, grację, szyk, elegancję i lekkość z jaką się Pani przemieszczała po parkiecie, niczym obłok po niebie…. Dawno temu, w zamierzchłych czasach Tańczyć lubiłam na wysokich … Czytaj dalej
Opublikowano Korale jarzębiny…, MOJE WIERSZE
Otagowano dyskoteka, Kamieniołomy, nocny lokal, prowadzic w tańcu, taniec
Skomentuj
Hiszpańskie schody – Stefanowi F.
Życie to schody a nie rewia mody….niepoprawnemu Stefanowi Nawet na łożu śmierci zrobią Ci makijaż Uczeszą pod włos, choć dusza się zwija Choć dusza już dawno pragnie do nieba Makijaż Ci zrobią, bo tak potrzeba… Życie to schody a nie … Czytaj dalej
Opublikowano Dedykuję Tobie…, MOJE WIERSZE
Otagowano dom mody, Hiszpańskie Schody, makijaz na łożu smierci, życie to schody
Skomentuj
Niebo bez Ciebie..
Niebo dziś takie gładkie, bezchmurne Gwiazd nie ma na gładkim na niebie Bez wyrazu dziś niebo, bezrozumne Niebo bezpłciowe, bo nie ma Ciebie Gwiazd mi brakuje i brakło księżyca Złocistego rogala, by drogę rozjaśnił Nie mogę niebem dziś się zachwycać … Czytaj dalej
Opublikowano MOJE WIERSZE, Miłość patykiem pisana
Otagowano brak natchnienia, brak weny, gwiazdy, księżyc, niebo, światło
Skomentuj
Przybłąkał sie kotek mały
Przybłąkał się do mnie kotek mały Szarobury, gdzieniegdzie w łatki Z karku mu wdzięcznie wystawały Skrzydełka dwa. Ja lubię zagadki Kici, kici, chodź do mnie koteczku Podrapię kotka słodko za uszkiem W misce czeka na ciebie mleczko Na moim łóżku miękka … Czytaj dalej
Opublikowano MOJE WIERSZE, Wielka menażeria
Otagowano bury kot, kici, kot, marcowe noce, przybłęda
Skomentuj
Facebook
Zwierzolubni