Prawdy szukają tylko samotnicy i zrywają ze wszystkimi, którzy kochają ją
niedostatecznie - Borys Pasternak, Doktor Żywago
Zawzięłam się i poszperałam w internecie, żeby doszukać się, co też naukowcy, specjalizujący się w świecie zwierząt, mają do powiedzenia na temat samotności sprzecznej ponoć z naturą. Nie znalazłam nic specjalnego, chociaż powszechnie wiadomo, że każdego dnia odkrywane są coraz to nowe fakty i zależności, które pozwalają na lepsze zrozumienie otaczającego nas świata. Discovery czy National Geographic należały do moich ulubionych programów telewizyjnych i dzisiaj, w otaczającej mnie, od dłuższego czasu ciszy informacyjnej najbardziej mi brakuje właśnie tego. Skoro nie mogę się posłużyć opinią naukowców, po prostu opowiem, co znalazłam.
Przede wszystkim, że we wszystkich rodzinach organizmów występują zwierzęta żyjące samotnie. Poczynając od pierwotnej formy życia, czyli pantofelka przeczołgałam się przez jamochłony – stułbia, płazińce – wypławek biały, pasożyty – tasiemiec i obleńce – glista ludzka oraz pierścienice – dżdżownica, żeby dotrzeć do stawonogów czyli pająka krzyżaka i mięczaków w postaci ślimaka. Aby jakoś uporządkować moje poszukiwania, przyjęłam założenie, że samotność w świecie zwierząt nie oznacza pustelnictwa, czyli odizolowania się na dobre i na zawsze, powyższe bowiem byłoby rzeczywiście sprzeczne z naturą, która dąży na wszelkie sposoby do prokreacji. Poszukiwałam zwierząt samotnych czyli nigdy nie łączących się w pary. Pająk krzyżak okazał się doskonałym tego przykładem. Wśród ptaków wyszperałam skowronka, wronę i ptaka o nazwie brodziec samotny, który poza sezonem lęgowym prowadzi samotniczy tryb życia. Z ryb wymienię tylko szczupaka i miecznika, choć ryb-samotników jest bardzo dużo. Jak się okazało również kameleon prowadzi samotny tryb życia ale poszalałam dopiero wśród ssaków. Kuny, łasice, lisy, rysie, zające (poza okresem parkotu) i wiewiórki, które polują w grupach ale prowadzą często samotny tryb życia. Zadziwiło mnie, że wiewiórki polują, ponieważ zawsze kojarzyły mi się albo z orzechami albo z żołędziami. Pamiętam też dwie sympatyczne wiewiórki nierozłączki z bajek Disneya, czyli Chipa i Dale’a, które okazały się ziemnymi wiewiórkami z Syberii (burunduk) a dokładniej mówiąc, ich amerykańskimi kuzynami o nazwie chipmunk (ang). Samotnikiem jest też tchórz i takie tuzy jak lampart oraz niedźwiedź brunatny i niedźwiedź polarny. Biały miś robi wyjątki dla innych stworzeń swojego gatunku w sąsiedztwie padliny wieloryba albo stada fok. Jest po prostu tolerancyjny. Do listy należy dorzucić jeszcze egzotycznego mrówkojada i legwana oraz swojskiego borsuka i jeża. Na zakończenie wymienię dwa zwierzątka, które samotne życie podejmują dopiero na jesieni – afrykański jeż pigmejski o tej porze roku i koziorożec alpejski – w tej fazie życia. Myślę, że wywody naukowców są zbędne wobec powyższych przykładów, więc szukać dalej nie będę tylko przejdę do ……mimikry.
Dla przypomnienia, mimikra to zjawisko polegające na upodabnianiu się zewnętrznie jednego zwierzęcia do drugiego aby czerpać z tego określone korzyści. Mimikrę uprawiały kiedyś pojedyncze osobniki a po stwierdzeniu przez naturę, że jest skuteczna, w drodze selekcji naturalnej przejęły ją całe gatunki. Nie mam nic konkretnego na myśli pisząc właśnie o tym, chociaż jak to czasami bywa, kto chce, może się doszukać w moim pisaniu drugiego dna. Ja, niestety, je widzę.
To po prostu nie do wiary, jak można nabrać otoczenie. Na przykład ptaki i małpy
stanowią pożywienie kajmana. Z kolei chrząszcz zwany Fulgora lucyfera mógłby stanowić przysmak ptaków i małp gdyby nie odstraszał swojego naturalnego wroga wyrostkiem na głowie przypominającym głowę krokodyla. Skoro jesteśmy przy krokodylach, to pożerają one kamienie, które pełnią w ich żołądku rolę żaren mielących połykaną w całości zdobycz. Dodatkowo służą jako balast do głębokiego zanurzenia. Nic nie znalazłam o wydalaniu pożartych kamieni a przecież z takim balastem nie sposób żyć, nie mówiąc już o ponownym wynurzeniu. Znalazłam za to co innego. Poczwarki motyla Spalgis epius upodobinają się do małpy – rezusa a poczwarki Spalgius lemolea – makaka, odstraszając napastników. W ten oto sposób zatoczyłam koło, gdyż wyszło mi, że mimikra poczwarek motyla narażona jest na pożarcie kajmana. Może więc nie warto udawać, że jest się kimś, kim się nie jest, gdyż żarna w żołądku krokodyla mogą zetrzeć poczwarkę na miazgę.
Innym przykładem mimikry, równie interesującym, jest udawanie zwierząt jadowitych bądź trujących przez bezbronne i smaczne gatunki. Jakby naturze było mało, te naprawdę jadowite gatunki upodabniają się do innych, równie jadowitych. W tym wypadku oba gatunki odnoszą tę korzyść, że drapieżca, który miał złe doświadczenia z jednym z nich, będzie od tej pory unikał obu. Przypominał mi się sromotnik, który udaje borowika. Czyli jeszcze inny wariant mimikry, który tym razem nie służy temu, żeby się bronić, tylko, żeby zabić. Chyba, że to borowik udaje sromotnika, żeby nie wpaść do koszyka. Kto to wie, kto kogo dzisiaj udaje.
Na pocieszenie dodam, że mimikra dotyczy tylko ułamka przebogatej natury. Samotność za to jest w niej dosyć powszechna. Najchętniej połączyłabym w parę dwoje przedstawicieli świata zwierząt: słonia i żyrafę. Słonie mają największy mózg wśród ssaków, ważący ok. 6 kg. Jest on czterokrotnie większy od mózgu człowieka. Nikt nie zmierzył ilorazu inteligencji słonia, ale uważa się, że jest on niezwykle wysoki. Słonie mają też doskonałą pamięć, która idzie w parze z wysoką inteligencją emocjonalną. Żyrafa zaś posiada mały mózg ale za to niezwykle długą szyję, która waży aż 272 kg a oparta jest zaledwie na 7 kręgach. Ze względu na odległość dzielącą serce od mózgu, żyrafy wykształciły wyjątkowy układ krwionośny. Serce żyraf waży ok. 14 kg i pompuje krew do reszty ciała z ciśnieniem, które jest trzykrotnie wyższe od przeciętnego ciśnienia krwi człowieka. Aby tak wysokie ciśnienie nie uszkodziło mózgu, krótko przed dotarciem do niego odpowiedni układ naczyń wyrównuje je do normalnego poziomu. Podczas pochylania się żyrafy, odpowiednie blokady w żyłach zamykają się. W ten sposób zwierzęta te nie dostają wylewu krwi do mózgu.
Zobaczmy co z tego połączenia wyszło. Panowie o długich szyjach mogą się pochwalić jabłkiem Adama a panie są jak łabędzice. Panom żaden ukłon nie zaszkodzi a panie są najwierniejsze z wiernych. Panom o krótkich szyjach krew uderza do głowy a panie, niczym słonice przez lata czekają na tego jedynego. Panowie potrzebują spokoju a Panie partnera. Wbrew pozorom to żyrafy reprezentują wagę ciężką, która jest w stanie udźwignąć 6 kg mózgu słonia a mózg słonia na długiej szyi żyrafy jest bezpieczny.


Facebook
Zwierzolubni