Dzień dobry p. Iwonko. Wiem, że Pani bywała w Kamieniołomach, do dziś mam przed oczami, grację, szyk, elegancję i lekkość z jaką się Pani przemieszczała po parkiecie, niczym obłok po niebie….
Dawno temu, w zamierzchłych czasach
Tańczyć lubiłam na wysokich obcasach
Sukni białej rąbek baletnicy nie wadził
Gdy świetny partner w tańcu prowadził
Brał za rękę nie mówiąc słowa
A świat w tańcu wirował
Dyskoteka czasami była moim żywiołem
Nocny lokal się trafił z dobrym zespołem
Prywatki w pamięci też na dobre zostały
Gdzie dzisiaj się tamte prywatki podziały
Podchodził w milczeniu, bez słowa
A świat zaczynał wirować
Nie pamiętam lecz wiem, że to się zdarzyło
Że płynęłam obłokiem, gdy przyszła miłość
Że to on mnie znalazł na tłocznym parkiecie
I w tańcu prowadził jak nikt nigdy na świecie
Po prostu wziął za rękę bez słowa
Zawirował ze mną, wirował
Dawno temu, w zamierzchłych czasach
Tańczyć lubiłam na wysokich obcasach
Świat w tańcu się kręcił a ja wokół niego
Do motywu szybkiego a potem wolnego
Prowadził mnie pewnie, bez słowa
Do tańca byłam gotowa
Już zapomniałam wielkich bali nadzieje
I suknie zwiewne, gdy walc w nie powieje
I tych partnerów, co z kunsztem i wprawą
Prowadzić umieli raz w lewo raz w prawo
Z parkietu zeszła kochanka a żona
Solo tańczyła w Kamieniołomach
Facebook
Zwierzolubni