Moje wykopaliska trwają nadal. Dokopuję się chyba do najgłębszych pokładów wspomnień.
Wylądowałam w szkole średniej, w klasie drugiej. W podstawówce prowadziłam pamiętniki, do których się wpisywali wierszykiem koleżanki i koledzy w stylu „na górze róże na dole fiołki”. W liceum prowadziłam zeszyt pod tytułem: Złote myśli.
Zadawałam pytania a odpowiadało mi osób sześćdziesiąt w tym ja sama odpowiadałam sobie. Siebie rozpoznałam po charakterze pisma i niestety z ubolewaniem stwierdzam, że moje odpowiedzi nie należą ani do mądrych ani do błyskotliwych. Oto niektóre z nich:
* Co sądzisz o miłości?
Sofia - Miłość kładzie dwoje zdrowych ludzi do łóżka
Ulka – Dwa serca, których nie można podrapać
Kazio Kowalski – Jest to, jak mówił mój przyjaciel Hippolit, uczucie tak wzniosłe, że nie zauważył nawet, w jaki sposób dostał się (nie używając schodów i innych urządzeń pomagających wznieść się do góry) na dziesiąte piętro – do swojego mieszkania, trzymając za rękę swoją nową narzeczoną.
Ja – Cóż wiemy o miłości mając szesnaście lat….
Cóż wiemy o miłości mając 16 lat,
nic albo prawie nic
nie wiedzieć nic najprościej,
serce najbielsza z kart
a w oczach tylko TY,
póki wierzymy w prawdę słów
póki kochamy pytam znów
cóż wiemy o miłości….Trubadurzy
*Twój ulubiony zespół big-beatowy?
Ja - The Beatles, The Cream, Herman’s Hermits, Aphrodites Child, Czerwone Gitary….
Jakiś fanatyk pokreślił wszystkie wypowiedzi i napisał tak: Precz! Z Czerwonymi Gitarami, z Trubadurami, z No To Co i innymi Plastusiami. Niech żyją Skaldowie i Breakouci!
* Twój cel w życiu ?
Bębenek – Zarabiać najmniej 4 000 złotych i mieć łagodną żonę
Władzia – Skończyć szkołę oficerską Marynarki Wojennej
Brak pseudonimu – Zostać tym, kim chcę
Ja - Dostać się na filologię i szczęśliwie ją skończyć. Uwierzyć choć raz w czyjąś miłość i móc ja odwzajemnić
*Co sądzisz o właścicielce zeszytu?
Jedenaście na odwrót czyli +++ – Ma przystojnego psa
Bożeń – Ma najładniejsze oczy w szkole
Moni – trochę zakonnica (ale to nic)
Mojej opinii brak!
Żoliborska „Jedynka” należała z całą pewnością do…..wyjątkowych szkół nie tylko za „moich” czasów. Marek, który ukończył to samo liceum wiele lat później napisał o niej wiersz :
Zagubionego wyrzutka przygarnęła jak synka
Przytuliła do piersi – Ma Warszawska Jedynka
Duszny dym z papierosa i smak taniego winka
Wszystko wybaczała mi – Ma Warszawska Jedynka
Pierwszych pocałunków żar, jak ciepło kominka
Pozwoliła poczuć mi – Ma Warszawska Jedynka
I choć duszę stargała czasem piwa skrzynka
Rano w progu czekała – Ma Warszawska Jedynka
A gdy uciekałem z niej tak jak przed hiszpanem Inka
Jakże wrócić bym dzisiaj chciał tam, gdzie Ma Jedynka
Marek Dzierżak
W komitecie honorowym szkoły na jej 65-lecie istnienia zasiadali: Marek Kotański, Bronisław Geremek, Radosław Piwowarski, Zbigniew Religa, bracia Damięccy, Andrzej Strejlau i wielu, wielu innych absolwentów.
„ W 1934 roku szkołę podstawową przekształcono w Gimnazjum nadając mu imię B.Limanowskiego. Było ono pierwszą szkoła świecką na Starym Żoliborzu, odznaczającą się wysokim poziomem nauczania. Swoją wysoka pozycję wśród warszawskich szkół średnich przed II wojną światową, gimnazjum zawdzięczało stosowaniu nowoczesnych metod nauczania i wychowania…..W latach 1939 – 1945 grono pedagogiczne uczące w Gimnazjum prowadziło komplety tajnego nauczania. Absolwenci Gimnazjum im. B. Limanowskiego aktywnie włączyli się do różnych nurtów działalności konspiracyjnej…
Po wyzwoleniu Warszawy 17 stycznia 1945 Stary Żoliborz nie był całkowicie zniszczony i dlatego władze oświatowe zdecydowały się na reaktywowanie Gimnazjum im. B.Limanowskiego jako szkoły średniej z numerem I jesienią 1945 r. Gimnazjum uruchomiono w budynku przy ul. Felińskiego nr 15 po powstałym w latach dwudziestych dla V Państwowego Gimnazjum i Liceum im. Księcia Józefa Poniatowskiego.”
- Marek Kostrzewa, absolwent z 1973 roku, „65 lat istnienia – Żoliborska 1” – 2000 rok.
Ostatni raz, zanim od nas odszedł, widziałam się z Markiem w księgarni na Placu Wilsona, w której pracował……”W okresie 65-letniej działalności młodzież szkolna miała możliwość korzystania z dobrze zaopatrzonej biblioteki szkolnej posiadającej 31 tys. woluminów….”
Pani Helenie Żmijewskiej Liberowej-Librin, Zacnemu Nauczycielowi pokoleń
Per aspera ad astra
Uczyłaś nas deklinacji i wierszy
Koniugacji, składni i prozy
Per aspera ad astra
Łamałaś nasz upór
I nas kochałaś
Per aspera ad astra
Jak Horacy „carpediował”
A Cycero walczył z Katyliną
Per aspera ad astra
Także jak trzeba stale
Zmagać się ze sobą
Per aspera ad astra
Sporo już lat minęło
Jak każdy z nas w Zycie poszedł
Per aspera ad astra
Trudno nie raz było
Wtedy słowa twoje
Per aspera ad astra
Z szarych komórek
Do uszu spływały
Per aspera ad astra
Znowu skłaniały do czynu
Per aspera ad astra
Per aspera ad astra
Leon M. Zaniewski, absolwent 1951
Miałam szczęście się do tych pokoleń zaliczyć, chociaż łacinę porzuciłam po pierwszej klasie. Amor omnia vincit…oto, co mi zostało.
Jestem dumna, że mogłam nosić Jedynkę na tarczy.
Marek, z którym spotkaliśmy się kiedyś w jednej pracy w hotelu Victoria, swojego bloga zaczyna od słów:
Dzięki Iwona – Choć jarzębina najpiękniejsza jest jesienią, to mnie błysnęła słońcem po oczach i obudziła z zimowego letargu wraz z nadejściem irlandzkiej wiosny, moja znajoma Jarzębina……
O czym sobie rozmawialiśmy…. niech zostanie naszą słodką tajemnicą.
* Co sądzisz o miłości?
Ponka – Więcej niż przyjaźń. Jest to bardzo piękne uczucie, które łączy dwojga ludzi.
Kukuś – Miłość jest to wielka przyjaźń
Zmienny – nierozwiązalna przyjaźń
Lidce
***
Ta sama ulica, ten sam dom i ta szkoła
To samo podwórko i ludzie dokoła
To samo boisko i słońce na niebie
Ale smutne jest jakieś i puste bez Ciebie
Zniknęłaś z podwórka z boiska ze szkoły
Tam inne dziewczęta dziś tańczą parami
Lecz kroków Twych echa i śmiech Twój wesoły
Zostaną na wieki za tymi murami
I ja tam zostanę zamknięty w swym świecie
Falowaniem firanek czekając latami
By spotkać dziewczęciem Cię znów na parkiecie
By znów móc Cię objąć kwiatów ramionami
Marek Dzierżak – Dublin 14.06.2008 02.20 AM
Zdjęcia: pobrano ze strony internetowej szkoły; Jedynka 2011 – wejście do szkoły (za „moich czasów” znajdowało się od strony „podwórka”) – Jarzębina; Marek Kotański – z archiwum Monaru;
Danka Gniazdowska
Poruszyłaś we mnie wszystkie struny wspomnień. Jestem z 1. Mniej teraz udzielam się na nk,czytam wpisy. Ten wyśledziłam dzięki Markowi Dz.,który potwierdził to co wiedziałam zawsze – NIEPOWTARZALNOŚĆ ŻOLIBORSKIEJ JEDYNKI I JEJ LUDZI…..
dodano dnia 15.05.2010, 16:12
kamila skowronska
wspaniałe opowiadania… pomagają wracać do dawnych wspomnień…
dodano dnia 17.05.2010, 17:32

Facebook
Zwierzolubni