Tu Wierch Kasprowy i Wierchy Czerwone
By niebo zdobyć i szczyt wymarzony
Ku niebu wspiąć się wraz z taternikiem
W obłokach bujać nie trzeba lotnikiem
Czekan w dłonie, smycz na nadgarstek
A kiedy już zdrętwieją palce:
Gwizd przenikliwy ostrzega, uważaj!
Spokój potrzebny, potrzebna rozwaga
Ubezpieczeniem Twoim na przyszłość
Przyjaciel, co z Tobą na linie zawiśnie
Tu Cień Księżyca, w studni Śnieżnej Jaskini
Gaździna rządzi, góralska w niej gospodyni
Gościnnie ramionami grotołaza otoczy
Dla niej porzucił szlak bezpiecznych roztoczy
Karbidówka przyświeca w ciemnym kominie
Gdy uprząż splątana, zginiesz:
Gwizd przenikliwy ostrzega, uważaj!
Spokój potrzebny, potrzebna rozwaga
Ubezpieczeniem Twoim na przyszłość
Przyjaciel, co z Tobą na linie zawiśnie
Tu krokus przebija się dzielnie na wiosnę
Szarotka alpejska, fiołek modry wyrośnie
Kozica turniami przemyka się zgrabnie
Niedźwiedź do miodu łapczywie dopadnie
I ciebie porwać mogą misia pazury
Echo głos niesie po górach:
Gwizd przenikliwy ostrzega, uważaj!
Spokój potrzebny, potrzebna rozwaga
Ubezpieczenie na przyszłość przynosi
Gwizd świstaka, co się echem roznosi

Facebook
Zwierzolubni