Puma

Cicho na palcach skrada się puma
Wysmukłe ciało miga w zaroślach
Żółtobrunatna  jesienna zaduma
Jesienna pani na swoich włościach

Samotnym myśliwym poluje nocą
Za dnia czuwa w skalnej szczelinie
Czeka by miękkie jej futro pozłocił
Księżyca blask, kiedy dzień minie

Dopiero wtedy, w blasku księżyca
W pełni księżyca wyrusza na łowy
Niebezpieczna z niej wtedy kocica
Kot uśmiercić z niej wtedy gotowy

Rewir polowań oznaczyła na mapie
Słuch wyostrzony, bystry ma wzrok
Pazurami oczy, gdy trzeba, wydrapie
Uważnie stawia każdy swój  krok

I oto nagle uśpioną dostrzegła ofiarę
Ciemną nocą przysnęła zmęczona
W blokach startowych pod pełną parą
Puma już staje z sierścią zjeżoną

Sprint szybki i koniec, po wszystkim
Księżyc się ledwo obejrzał za siebie
Ona zniknęła w tańcu swym gibkim
A on zagubiony sam został na niebie

Zdjęcie: śpiąca puma, Ltshears – Trisha M Shears via Wikimedia Commons

Izabela
Zazdroszczę Pumie. Księżyc.
dodano dnia 26.05.2010, 11:43

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE WIERSZE, Wielka menażeria i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Puma

  1. HALINA SKOCZEK pisze:

    PODZIELAM ZDANIE IZABELI.:))))!

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free