Wysoko ponad ziemią, obłokom bliski tak
Unosi się szybowiec niczym wolny ptak
Powietrznej fali prąd wznosi go ku górze
Ślizga się, unosi, skrzydła topi w chmurze
Na lotni Ikara wprost ku słońcu zmierza
Wolność swą promieniom słonecznym powierza..
Z orlich piór zbudował skrzydła ongiś Dedal
Słodkim woskiem skleił, ulecieć zamierzał
Uciec z labiryntu gdzie pół byk-pół człowiek
Gdzie Kreta skalista, gdzie greccy bogowie
Kara gdzie za rogi i krowie wymiona
Boska sprawiedliwość nigdy niezmierzona
Na co ci twa mądrość, wiedza, doświadczenie
Kara nie ominie, w puch puści marzenie
Posejdona wola rydwanem gdzieś mknąca
Jak Kreta jest wieczna, jak Kreta jest drżąca
Na gorącej wyspie syn skonał na stosie
Wosk stopniał od słońca. O, przeklęty losie!
Wysoko ponad ziemią, obłokom bliski tak
Unosi się szybowiec niczym wolny ptak
Powietrznej fali prąd wznosi go ku górze
Ślizga się, unosi, skrzydła topi w chmurze
Na lotni Ikara wprost ku słońcu zmierza
Spełnienie marzenia czas w słońcu odmierza…
Dedal i Ikar, Frederik Leighton, 1869, kolekcja prywatna
raja
… i tak wszystkie „latawce” spadaja na Ziemię to mimo wszystko podążaj za swoimi marzeniami Jarzebino. Pozdrawiam
dodano dnia 06.06.2010, 14:43
Facebook
Zwierzolubni