Kuchnia od kuchni

„Kuchnie do oglądania i gotowania” to dzisiejszy artykuł na Onecie autorstwa Elisabeth Razzi, przetłumaczony z The Washingtin Post.  Autorka ma absolutną rację. Niektóre pięknie urządzone kuchnie do gotowania nie nadają się wcale. Zbyt mało powierzchni odstawczej i roboczej, nie energonomiczne rozmieszczenie poszczególnych urządzeń, nielogiczne rozmieszczenie  kontaktów albo ich brak, złe oświetlenie a na końcu zbyt duża odległość od jadalni lub ciasnota pomieszczenia uniemożliwiająca pani domu uczestniczenie w życiu rodzinnym lub towarzyskim. Rządziłam się w przeróżnych kuchniach i prawdę mówiąc chyba najwygodniej mi było w  ciasnej kuchni na blokowisku z lat siedemdziesiątych, ponieważ siłą rzeczy wszystko było na wyciągnięcie ręki. Tu, gdzie jeszcze przez chwilę mieszkam obecnie nadreptałam się codziennie z miejsca na miejsce i nawet barowy stołek nie ratował sytuacji, gdyż co chwila należało go opuścić na przykład po..sól.

„Stwierdziłam, co nie jest niczym dziwnym, że przeważa ładny wygląd. Kuchnie są przestronne i wyrafinowane ze wspaniałymi drewnianymi szafkami wyglądającymi jak meble. Zawsze występuje jakiś rodzaj „wyspy” z siedzeniami dla trzech lub czterech osób. Zazwyczaj w pobliżu znajduje się kącik śniadaniowy. Często są też takie przydatne luksusy jak zlewy, młynek zlewozmywakowy i zmywarka” – pisze autorka.

Wyspa jest bardzo dobrym rozwiązaniem o ile przestrzeń kuchni pozwala na jej instalację. Szafki z potrzebnym asortymentem znajdują się z przodu i z tyłu kuchareczki a po drugiej strony wyspy może siedzieć pomoc kuchenna i kroić marchewkę. W ten sposób wyspa kuchenna nie jest samotną wyspą. Spotkałam się z różnymi wariantami wysp, zaczynając od tych w kuchniach hotelowych, gdzie pośrodku pomieszczenia w charakterze wyspy obowiązkowo zlokalizowany jest trzon kuchenny poprzez kuchnie  w domach ortodoksyjnych Żydów, które z racji kanonu kuchni koszernej potrzebują o wiele więcej miejsca niż nie koszerne standardy. Wyspa w takiej kuchni często stanowi trzon kuchenny z kuchenką, zmywarką i zlewozmywakiem, u nas raczej trudna do realizacji ze względu na konieczność zlokalizowania odpływów i doprowadzenia gazu lub prądu na środek pomieszczenia. Spożywać posiłków na wyspie nie lubię, wolę stały ląd w postaci klasycznego stołu. Może być okrągły. Zmywarki a tym bardziej zlewu wcale nie uważam za luksus, podobnie jak młynka do mielenia odpadów, który oszczędza mi grzebania w zapchanym odpływie oraz wybierania palcami ślimaczących się resztek jedzenia.

Z powyższym młynkiem miała miejsce pewna nieapetyczna przygoda w jednym z hoteli, w których pracowałam. Stewarding na zmywaku wrzucał do odpływu wszystko jak leci, w tym również torby plastikowe. Skręcone młynkiem w marynarskie supły torby zapchały na amen odpływ do separatora tłuszczu. Niewtajemniczonych informuję, że zgodnie z przepisami każda restauracja taki separator winna mieć podobnie jak na wszystkich terenach zagrożonych skażeniem substancjami ropopochodnymi powinny znajdować się separatory tych substancji. Szkoda, że w Zatoce Meksykańskiej ich zabrało. Separator to po prostu studzienka na zewnątrz budynku, z której co jakiś czas wybierany jest tłuszcz przez wozy asenizacyjne. Z tym wybieraniem należy bardzo uważać, gdyż smród zjełczałego tłuszczu nie ma sobie równych i rozchodzi się przez wiele godzin po operacji wybrania w całym otoczeniu. Tym razem samo wybranie nic by nie dało, gdyż plastik zaczopował niczym korek odpływ znajdujący się na dole studzienki. Pracownik oczyszczalni po prostu był zmuszony spuścić się na szelkach na dół i zanurkować. Nie wiem, czy był żonaty. Podobnie śmierdział tylko mój pies bezpośrednio po wyjściu ze schroniska.

„Niektórzy projektanci kuchni nadal nie wymyślili miejsca, gdzie można postawić kuchenkę mikrofalową. Podoba mi się ustawienie mojej kuchenki w pobliżu piecyka, bo jest pod ręką, kiedy chcę stopić czekoladę i rozmrozić kurczaka.”.  Jak widać wygodę związaną z „pod ręką” cenię sobie nie tylko ja. Nie mam rozeznania co do nowoczesnego sprzętu AGD ale w kuchniach „przemysłowych” od wieków niektóre urządzenia posiadają konstrukcję do podwieszania, jak na przykład salamander. Kiedy konstrukcji brak można zainstalować półeczkę i wtedy potrzebna zawalidroga – mikrofala nie zajmuje miejsca na blacie. Na koniec dodam, że  podobają mi się kuchnie z charakterem, to znaczy pełne pięknych, kuchennych bibelotów, stylowych puszek i słoików ale z praktycznych względów preferuję kuchnie czyste niczym laboratorium. Prędzej czy później wszystko, odpowiednio czyli bardzo często nie czyszczone, i tak zachodzi tłustym kurzem.

Urządzenie prawidłowo kuchni, żeby ułatwić sobie życie, to jedna sprawa. Gotować w tejże kuchni to druga. Kiedy jest się samemu można dbać o wybraną dietę, przyrządzić coś, kiedy ma się na to coś  ochotę a kiedy się nie ma, nie przyrządzać. Wychodzi czasami w rodzinach a i mnie się to też zdarzało, że co innego robiłam na obiad dla siebie, co innego dla dzieci a jeszcze co innego dla męża. Skazana byłam na kuchnię niczym na Shawshank.

Idąc za ciosem Amanda Ursell  również na Onecie pisze: „zamieszkaj z facetem – i z diety nici… Szacuje się, że kobiety przeciętnie przybierają na wadze około dwóch kilogramów w ciągu pierwszego roku życia z partnerem. Być może nie brzmi to aż tak strasznie, ale jeśli przyrost wagi jest stały, w ciągu czterech lat możesz ważyć ponad siedem kilogramów więcej.” Powyższe zjawisko autorka przypisuje folgowaniu sobie paniom, kiedy już usidliły owego faceta. „Im  bliższa zażyłość, tym większa konsumpcja. Innymi słowy – gdy już masz swojego mężczyznę, stawiasz sobie mniejsze żywieniowe ograniczenia”.
Być może to i prawda o paniach, które dotychczas stosowały diety drakońskie, żeby się podobać. W mojej opinii fakt nabierania wagi wynika  z faktu regularnego spożywania posiłków przy jednym stole oraz konsumowania smakołyków odpowiadających bardziej naszemu facetowi niż nam.

„Znaczący odsetek kobiet uważa, że wpływ partnerów na ich diety był negatywny. Najczęściej trzeba połączyć dwa odrębne systemy żywieniowe w jeden – i niemożliwe, aby dania lubiane przez jednego z partnerów zawsze smakowały temu drugiemu.” Jeżeli partner lubi sobie dogadzać to na skutki nie należy długo czekać. Każdemu szefowi kuchni znana jest na przykład tajemnica najlepszych sosów – robionych ze śmietaną o zawartości 36% tłuszczu! Palce lizać. Albo niektórych mięs, smażonych na smalcu a nie na oleju, szczególnie dziczyzny, szpikowanej słoninką przed upieczeniem. Panom, na domowym, przyzwoitym wikcie dbającej o nich kobiety  nadwaga przychodzi nawet szybciej niż paniom. „Badania wskazują, że mężczyźni lubią rozwiązywać problemy, ale nie dostrzegają swojej nadwagi, dopóki nie są chorobliwie otyli. Powiedz mu: “Kochanie, mamy problem: potrzebujemy dla ciebie spodni z szerszym pasem. Ale mamy też rozwiązanie – możemy zdrowiej jeść”. Bardzo prawdopodobne, że Twój partner się zgodzi i oboje wyjdziecie z tej sytuacji zwycięsko”.

Nie mam nic przeciwko potocznie zdrowemu jedzeniu…..od czasu do czasu. Nic mi jednak nie zastąpi esencjonalnej zupy, kawałka dobrze przyprawionego, wysmażonego lub pieczonego mięsa czy wreszcie puszystego sernika na deser. Za skwarkami przepadam i za wędzonym, tłustym boczkiem też. W rosyjskiej restauracji w Białowieży zajadałam się carpaccio z białej słoninki podane na przystawkę do mocno zziębniętej rosyjskiej wódki. Nie wyobrażam sobie tejże wódki zagryzionej  fasolką mung albo sałatką z roszponki. Katastrofa. A „mój facet” pewnie by mnie rzucił już za sam pomysł w tym rodzaju. W takim wypadku nikt by z tej sytuacji nie wyszedł zwycięsko.

Każdy sobie rzepkę skrobie – komentarz do słów Radczyni*
Każdy sobie rzepkę skrobie
Ja też rzepkę skrobię sobie
Wolę skrobać niż obierać
Wolę z losem nie zadzierać.

Każdy robi na swój sposób
Dla wybranych skrobię osób
Bowiem własną mam metodę
Nim we wrzącą wrzucę wodę.

Czasem lubię to skrobanie
Z pasją danie niech powstanie
Pierwej jednak pyszna rzepka
Musi stać się bardzo krzepka.

Sód i potas, magnez i żelazo
Dobrze w rzepce się wyważą
Fosfor, miedź, chlor, karoten
Do duszenia wrzucę potem.

Gdy już korzeń jest soczysty
Słodki, twardy, och, mięsisty!
Przyszła wreszcie dobra pora
Jod dorzucić z pomidora.

Trochę pieprzu, trochę soli
Sera, jajek. Co kto woli
A na koniec, tak do smaku
Kilka liści ze szpinaku.

Trwa to rzepy gotowanie
Korzeń twardy. Nie ustaję
Czy za długo go skrobałam?
Skórki nie ma. Tego chciałam.

No nareszcie. Jest śniadanie.
Zdrowe, pyszne to zadanie
Rzepki korzeń sobie skrobać
Jakie danie. Sobie zobacz!

Zdjęcie:  trzon kuchenny, kuchnia – Archiwum Jarzębiny; Danie – Hotel Orbis Europejski  2000 – J.Bartuszek oraz kuchnia Europejski – Krzysztof Depko 2005; Kucnia w domu – Archiwum Jarzębiny 2011

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE OPOWIADANIA, Własne zdanie i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Kuchnia od kuchni

  1. Sometimes it just takes one great piece to take a space from fine to fantastic, don’t you think?

  2. „Gravitation is not responsible for people falling in love.” ~ Albert Einstein

  3. These are yours alright! . We a minimum of should get these folks stealing photos to start out running a blog! They possibly just did a picture lookup and grabbed them. They search very good although!

  4. Pretty cool post. It’s really very nice and useful post.Thanks for sharing this with us!it’s my first visit.

  5. Lucas Hocke pisze:

    Your site is very useful. Good quality. I truly enjoy. Many thanks for sharing.

  6. CALLIE pisze:

    Przyznam, ze im dluzej korzystam z monitora to coraz bardziej boli mnie glowa i aby dbac o zdrowie powinnam zdaje się zdecydowanie ograniczyc korzystanie z niego. Niemniej jednak czasami trafia sie na takie fajne posty i ponownie wciagnieta jestem na wiele godzin. Dziekuje autorowi za moj bol glowy ;) Zeby tylko takie byly przyczyny chorob. Do zobaczenie/przeczytania.

  7. Vanna Chatcho pisze:

    I really like your weblog. Wonderful colours, nice stuff. Keep posting like this.

  8. I really like it when individuals arrive with each other and share opinions, wonderful weblog, hold it up.

  9. Tyesha Flad pisze:

    Rather! This was a very great submit. Thanks on your furnished info.

  10. I received excellent data from the weblog

  11. Hi there there! This submit couldn’t be created any greater! Reading through via this article reminds me of my earlier place mate! He constantly stored discussing this. I’ll ahead this informative article to him. Quite certain he’ll possess a excellent examine. Thanks for sharing!

  12. Hello, just required you to know I he added your internet site to my Google bookmarks due to your layout. But seriously, I think your net internet site has 1 in the freshest theme I??ve came across. It extremely helps make looking at your weblog significantly easier.

  13. Debrah Naifeh pisze:

    Many thanks for suggestions&sharing!

  14. Mathew Creek pisze:

    Greetings! Extremely beneficial guidance on this informative article! It’s the minor adjustments that make the greatest adjustments. Many thanks a great deal for sharing!

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free