Wąsaty diabeł na skrzypcach rżnie
Cygańska muzyka zerwała pęta
Cygan do tańca jak nikt inny rwie
W tańcu szalone wirują dziewczęta
Muzyka skoczna stać nie pozwala
Cymbałów dźwięk i skrzypiec jęk
Werwę z tancerzy grajek wyzwala
Wesoły, dziki, swobodny wdzięk..
Przy ogniu cyganka kucnęła stara
Czarnym spojrzeniem zatacza krąg
Wśród tancerzy wiodąca jest para
Pannie powróżyć chciałaby z rąk
Chropawym głosem sączyć do ucha
Tajemnic przyszłych wysypać trzos
Z cyganem przyszłość jak zawierucha
Włóczęga z cyganem, cygański los….
Muzyka ochoczo grać nie przestaje
Skrzypce zmęczenie zmiatają w kąt
Cyganie tańczyć chcą, nie ustają
Rankiem z taborem im ruszyć stąd
Dzisiaj tu jeszcze zabawa i taniec
Jutro gdzie indziej choć droga śliska
Cygańska żona na zawsze zostanie
Bez korzeni i domowego ogniska…
Facebook
Zwierzolubni