I tak przemijamy dzień w dzień obok siebie
Bez dłoni przyjaznej , pomocy w potrzebie
Bez ciepłych spojrzeń, uśmiechu szczerego
Dla innych nas nie ma, nie ma innego
Tak nam wygodniej, tak wygodniej się żyje
Gdy troska o drugich nas nie ściska za szyję
Ktoś ponoć nam bliski w chorobie, niemocy
Rękę starczy wyciągnąć, nie zamykać oczy
Dowód pamięci przesłać, dać wsparcie
Podnieść na duchu, stać przy boku na warcie
Życzliwie się odnosić do drugiego człowieka
Choć ten drugi wcale na to nie czeka
Dlaczego przemijać tak bezdusznie jak obcy
Samotni po świecie czasem idą wędrowcy
Dlaczego nie dzielić się słowem, uśmiechać
Wygodniej na innych jest ponarzekać
Facebook
Zwierzolubni