Siedem razy list do Ciebie zaczęłam
Wyznanie miłosne kreślić byłam gotowa
Siedem razy list w kulę białą zwinęłam
Pisałam, niszczyłam, pisałam od nowa
Nie obawiaj się mnie, niech nie przeraża
Bezsilność mej ręki, jej próżne zmagania
Nie pragnę ofiary, przysiąg u stóp ołtarza
Próśb nie mam żadnych, żadnego żądania
Wolnym sokołem szybujesz, szczęśliwy
Swobodnym wiatrem, gdy taka potrzeba
Chciałabym tylko byś raz jeden, jedyny
Ze sobą mnie zabrał do siódmego nieba…………..
Facebook
Zwierzolubni