Patrzę na Ciebie - idziesz pochylony
Rozczarowań bagaż dźwigasz na plecach
Nadziei i marzeń bagaż niespełnionych
Obietnic zgubionych w niepamięci bezkresach
Czy dasz zdjąć z ramion ciężar nad siły
Pozwolisz bym czasem niosła go za Ciebie
Czy sobie pomóc pozwolisz mi, miły
Byś lekkim krokiem mógł podążać przed siebie
Nie jestem siłaczką a dla Ciebie góry
Gotowa jestem jednym ruchem przenosić
Rzekę zawrócić wbrew prawom natury
W siłaczkę się zmienię, jeśli tylko poprosisz
Facebook
Zwierzolubni