Słodkie winogrona

Jem słodkie, słodkie winogrona
Ty śpisz w moich moich ramionach
Morze i niebo ostro lśni
Dobrze mi, ach jak dobrze mi ……. Cykady na Cykladach…..

Nie rozumiałam dlaczego w piosence Manaamu cykady  cykały na Cykladach dopóki sama na Cyklady nie pojechałam  Wszystko stało się jasne. Chór  cykad towarzyszył mi każdego wieczora a w niektórych miejscach nie dało się po prostu przejść nie rozdeptując dywanu  utkanego z tej nieszkodliwej szarańczy. Kto nie miał okazji posłuchać pieśni zalotnych samców cykad niech przeczyta  ciekawostkę, którą znalazłam w Wikipedii:  siła brzmienia „chóru” grupy tych owadów często przekracza 100 dB. W związku z rozpoczętym na przełomie maja i czerwca 2007 wylęgiem w północnych obszarach stanu Illinois organizatorzy festiwali muzycznych w parku Ravinia odwołali niektóre koncerty symfoniczne……

Upały, które ostatnio nastały w Warszawie przypomniały mi pobyt właśnie na Cykladach – greckiej wyspie Santorini. Tam było równie gorąco i z tego powodu dla mnie równie ciężko do wytrzymania. Miasto położone jest na szczycie wulkanu, który  swego czasu, czyli kilka tysięcy lat temu, zdecydował o losie niegdyś prawie idealnie okrągłej  wyspy. Wybuch zmiótł z powierzchni ziemi rozwiniętą cywilizację a dokładnie mówiąc, zatopił ją w Morzu Egejskim.  Został tylko fragment w kształcie rogala tak jak z księżyca w nowiu ostaje się tylko rogal. Szkoda wyspy i szkoda księżyca, chociaż ta resztka też zachwyca.

Kolory bajeczne.  Dominuje biel budynków i błękit morza,  czerń lub czerwień wulkanicznego piasku i zieleń winorośli.  Miasto spoczywa malowniczo na szczycie stromego klifu, wszędzie jest z góry albo pod górę a powulkaniczne plaże nie mają nic wspólnego z piaskiem. Ciepłe morze jest po prostu wspaniałe. Wytrawni pływacy korzystają z atrakcji zwiedzania wpław Groty Piratów. Ogląda się głównie pozostałości po kulturze minojskiej, pływa stateczkiem na sąsiednie wysepki i leniuchuje na plaży lub na basenie. Spędziłam tam dwa tygodnie. O jeden tydzień za długo. Nie preferuję spędzania czasu w pozycji leżącej wystawiając ciało na palące słońce. A na aż tak  palące w szczególności. Wyspę od biedy można w całości zwiedzić na piechotę lub na wypożyczonym skuterze. Lokalnie produkowane wino jest całkiem dobre za to bieżąca woda ma słony smak. To co jeszcze zachwyca to zachody słońca, które czerwono odbija się w bieli. Spektakl jest godzien najwyższej uwagi a na jego zakończenie niezmiennie rozlegają się oklaski turystycznej publiczności.

Kuchnia grecka mi odpowiada, gdyż śródziemnomorskim zwyczajem nasycona jest warzywami, owocami, oliwą z oliwek, owczym serem, czosnkiem i ziołami. Na samych sałatkach w tym stylu mogę funkcjonować miesiącami. Gorzej z mięsem czyli z baraniną, znakomicie jeśli chodzi o ryby i owoce morza. W nadbrzeżnych tawernach największym powodzeniem cieszy się  ośmiornica i maleńkie ośmiorniczki z grilla. Nikogo nie zniechęca widok zmiękczania dorosłej ośmiornicy, uderzanej brutalnie setki razy o kamienie.  Z „królestwa zwierząt” oprócz cykad pamiętam jeszcze objuczone osiołki i mojego gadatliwego towarzysza, który od rana do wieczora spędzał czas w barze na basenie.

Gwarek

Na basenie, w letnim barze
Drinki spija się w bikini
Nagie ciała słońce smaży
Upał wciąż na Santorini
Słońca tutaj pod dostatkiem
Zimne drinki dają w barze
Obok przysiadł się ukradkiem
Gwarek..z nim sobie pogwarzę

Co tam słychać drogi panie
Jak kondycja w te upały
Co też dali na śniadanie
Humor masz dziś dokonały…
Droga pani, jakże słodko
Czas mi mija tu przy barze
Bo ze słodką wciąż idiotką
Gwarzę sobie wciąż i gwarzę…

Słów uczył się szybko i gadał jak najęty we wszystkich językach obecnych przy barze. Podejrzewam, że miał podcięte skrzydła gdyż praktycznie nie ruszał się z sąsiadującego z barem drzewka. Myślę, że niejeden ptak obecny w naszej polskiej rzeczywistości marzy aby spędzać życie podobnie do gwarka. Piękna wyspa, ciepły klimat i atrakcyjne dziewczyny w bikini na stołkach barowych….tylko te podcięte skrzydła. Czy warto zapłacić taką cenę to tylko gwarek może powiedzieć. A czy warto na niej spędzić więcej czasu niż tydzień mogą powiedzieć ci, którzy odwiedzili tę słoneczną wyspę. Słońce na twarzy, słońce pod stopami, słońce nad głową i słońce…w ustach!

Przez bardzo, bardzo krótką chwilę
Dokoła widzę rój motyli
Stopy mam takie gorące
Gorące w ustach słońce…Cykady na Cykladach


Zdjęcie: Jerzy Bartuszek; Santorini -  1998, Gwarek, Santorini, Archiwum Jarzębiny

Ten wpis został opublikowany w kategorii MOJE OPOWIADANIA, Pamiątki z podróży i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój komentarz zostanie automatycznie opublikowany. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Spam protection by WP Captcha-Free